czwartek, 24 grudnia 2015

Człowiek kontra maszyna cz. II


Kontynuując rozważania z poprzedniego wpisu warto przytoczyć kilka przykładów zastosowania robotów w naszym codziennym życiu. Pewnie już każdy z nas przyzwyczaił się do kas samoobsługowych, które występują w każdym ze sklepów największych sieci handlowych w Polsce. Zastąpienie kasjerek w tym wypadku miało na celu redukcję kosztów i przyspieszenie samego procesu obsługi klientów. Jednak patrząc na kolejki przed nimi przypominające te rodem z filmów z minionego ustroju, zastanawiam się czy aby na pewno tak jest. Dodatkowo odczucie to potęguje, że i tak człowiek musi sprawować pieczę nad ich prawidłowym działaniem i w razie problemów służyć klientom pomocą. Z obserwacji można odnieść wrażenie, że rozwiązanie to jedynie sprawdza się w przypadku osób, które posiadają niewielką liczbę produktów oraz potrafią w szybki sposób skanować ich kody.

Kolejnym przykładem, który moim zdaniem budzi przynajmniej mieszane uczucia są magazyny firmy Amazon. Fakt, że magazyny te posiadają ogromną przestrzeń i wiele uliczek, gdzie dla osoby pierwszy raz je wizytującej znalezienie czegokolwiek może wiązać się z wędrówką przypominającą tę po mitycznym labiryncie króla Minosa, lecz czy może to usprawiedliwiać poniżej wymienione działania. Pracownicy magazynów powyżej wspomnianej firmy zostawali wyposażeni przez pracodawcę krokomierz oraz specjalną skaner ze słuchawką. Skaner miał za zadanie przesyłanie informacji o wynikach pracy pracownika do jego szefa oraz kierowanie czynnościami wykonywanymi przez pracownika i czasem ich realizacji. W przypadku przekroczenia czasu lub przekroczenia wyznaczonej ścieżki otrzymuje się natychmiastową wiadomość od przełożonego. Ostatnim z przykładów o którym warto wspomnieć jest znajdujące się w Polsce centrum dystrybucji szwedzkiej sieci Ikea, gdzie pracę w dwóch magazynach wykonują tylko i wyłącznie roboty, a człowiek jest jedynie potrzebny do dostarczenia towaru i ulokowania go we właściwym miejscu.

Przykładów takich miejsc można poddawać bez liku, jednak moim zdaniem nie ma to większego sensu. Najważniejszym pytaniem pozostaje, jednak kwestia tego czy działania te są na pewno właściwe - odpowiedź na to pytanie pozostawiam Państwu. Myślę, że dzisiejszy dzień jest dobrym momentem na dokonywanie takich przemyśleń. 

Korzystając z okazji chciałem w swoim imieniu oraz kolegów życzyć Państwu zdrowych, wesołych, spokojnych oraz szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia.

1 komentarz:

  1. Promotorem i liderem we wdrożeniach kas samoobsługowych w Polsce było Tesco. I co? Czytamy o kłopotach finansowych tego podmiotu w skali globalnej. Czytamy też o niskiej reputacji.
    Nie da się wyeliminować człowieka. Maszynę też musi przecież obsługiwać człowiek. Części do maszyny i programy sterujące też wytwarza człowiek.
    Ponadto są klienci, którzy wybierają te sklepy, gdzie ... porozmawiają z człowiekiem. O tej behawioralnej stronie handlu ci dążący tylko do redukcji kosztów chyba zapomnieli.

    OdpowiedzUsuń