Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #coronavirus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #coronavirus. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 maja 2021

IT i ryzyko pandemiczne, chipy

Studenci ATH informują

Skutki pandemii odczuwalne będą jeszcze przez długi czas i to w coraz bardziej nieoczekiwanych miejscach. Wraz ze wzrostem zachorowań w ubiegłym roku, a co za tym idzie lock downów i pracy/nauki zdalnej wzrosło również zapotrzebowanie na laptopy, telefony i różnego rodzaju elektronikę. Spowodowało to wzmożony popyt producentów tych sprzętów na chipy. Rok po ogłoszeniu stanu pandemii producenci aut tacy jak Honda czy BMW ogłosili wstrzymanie produkcji na kilka dni z powodu niedoboru czipów, natomiast Ford Motors z tego samego powodu zmniejszył prognozę zysków. Apple prognozuje, że w trzecim kwartale tego roku ich przychody mogą się zmniejszyć o 3 do 4 miliardów dolarów z uwagi na niedobory chipów, co wpływa na osłabienie sprzedaży iPadów i Maców. Producent Samsunga zgłasza podobne obawy jak Apple. AlixPartners, amerykańska firma konsultingowa szacuje, że niedobór półprzewodników w branży Automotive może kosztować 61 miliardów dolarów w samym roku 2021. NXP Semiconductors ocenia, że problemy w branży motoryzacyjnej spowodowane brakami mogą utrzymać się nawet do 2022r.

środa, 26 maja 2021

Ryzyko pandemiczne - Ryanair

Studenci ATH informują.

Ryanair przewidując rok bieżący zakładał, że straty będą większe. Jednak na pewno liczyli że karta się odwróci. Tak się jednak nie stało i do 31 marca 2021 osiągnęli 815 mln euro straty, a rzeczywista strata to miliard euro, biorąc pod uwagę m.in. ubezpieczenia od wahań cen paliwa. Obroty przedsiębiorstwa pomniejszyły się o aż 81%. Niemalże wszystkie państwa – rządy wprowadzały lockdowny, a skutkiem tego były m.in. ograniczenia w przemieszczaniu się i tak ze 149 mln przewozów, które wykonywali w roku ubiegłym było ich tylko 27,5 mln euro. W związku z „luzowaniem” obostrzeń firma notuje stopniowo gwałtowne wzrosty w sprzedaży lotów. Jeśli chodzi o przyszłość jest niepewna i trudna do oszacowania. Natomiast jeśli pandemia odpuści, a rządy będą otwierać państwa, Ryanair w okresie wakacyjnym na pewno „odbije się”. Firma przewiduje że prawdziwe „odbicie” będzie dopiero latem 2022 r., oczywiście pod warunkiem, że będzie „normalnie”.

czwartek, 6 maja 2021

Reakcja na ryzyko pandemiczne - skutery elektryczne

Studenci ATH informują:

Zamknięcie restauracji i popularność zamawiania jedzenia na wynos zmusiła właścicieli wielu restauracji do zakupu elektrycznych skuterów. W raporcie „Stress test zaliczony. Mikromobilność w Polsce 2020” możemy zaobserwować jak rynek motoryzacyjny wyszedł obronną ręką z pandemicznego kryzysu. Pod koniec października 2020 roku w Polsce dostępnych było łącznie 1,7 tys. e-skuterów na minuty oferowanych w 23 miejscowościach. Najwyższa podaż przypadła na lipiec, kiedy liczba dostępnych skuterów zbliżyła się do 1,9 tys. Było to o 19 proc. mniej niż w szczycie poprzedniego sezonu, co można uznać za skalę wpływu pandemii na ten segment rynku. Mniejsze wykorzystanie pojazdów przez mieszkańców miast udało się zrekompensować w branży dostaw posiłków. Segment food delivery charakteryzuje się w pandemii bardzo ciekawą dynamiką. W marcu 2020 roku, kiedy wszyscy rzucili się do sklepów robić zapasy, w branży dostaw jedzenia było widać bardzo duże załamanie. Część osób spodziewała się krótkotrwałego zamknięcia restauracji, więc konsumowała zapasy i nie zamawiała jedzenia w restauracjach z dowozem do domu. Natomiast okazało się, że pandemia szybko nie minie i obecnie dużo więcej osób zamawia jedzenie na wynos. Zapotrzebowanie na skutery elektryczne i na inne pojazdy w tzw. ostatniej mili w branży food delivery w czasie pandemii bardzo wzrosło. W przypadku dostaw jedzenia czy też innych niewielkich towarów mówimy głównie o dwóch rodzajach pojazdów: o skuterach i rowerach. One są w pewien sposób równoważne dla siebie, w zależności od tego, w jakiej strefie miasta, jakiej gęstości zaludnienia są wykorzystywane. Proporcjonalnie do liczby zamówień, która wzrosła o kilkadziesiąt procent, zwiększyło się także zapotrzebowanie na skutery elektryczne. Coraz więcej firm zaczyna traktować dostawy jedzenia nie jako metodę na przeżycie, tylko opcję na dłużej – wymyśla różnego rodzaju innowacje, udogodnienia, nowe pomysły, dostosowując się do tej nowej rzeczywistości. Przystosowania pojazdów czy systemu zamówień pod usługi dostaw jedzenia nie stanowiło żadnego problemu. To lepsze zarządzanie pojazdami, dodatkowe akcesoria, które zwiększają jakość i utrzymują temperaturę dowożonego jedzenia, zwiększają pojemność przestrzeni, w której można jedzenie przewozić.

niedziela, 2 maja 2021

Reakcja na ryzyko pandemiczne

Studenci ATH wskazują:

Groclin przyjął nowe założenia strategiczne, a dokładniej ma się zaangażować w elektromobilność i OZE. Skutki pandemii Covid-19 branża motoryzacyjna odczuła dotkliwie, a zarządowi Groclin nie udało się odbudować potencjału sprzed pandemii. Już w 2018 roku jeden z akcjonariuszy zaczął realizować projekt związany z budową portalu rowerowego, a w 2020 roku rozpoczęto realizację II etapu tego projektu, co okazało się strzałem w 10, a na efekty nie musieli długo czekać. Elektryczne rowery i akcesoria produkowane do nich to nie wszystko, bowiem spółka posiada również projekt który jest związany ze świadczeniem usług w zakresie montażu instalacji w inteligentnych domach. Plany rozwojowe spółki są obiecujące, o czym mogą świadczyć notowania, które wzrosły o ponad  30%.


czwartek, 29 kwietnia 2021

Pandemiczne ryzyko kredytowe - branża gastronomiczna

Studenci ATH informują:

Branża gastronomiczna już przed lockdownem posiadła ogrom przeterminowanych zaległości – 647 mln zł. Pandemia Covid -19 podwyższyła te długi do kwoty 715 mln zł. Obecnie 7 na 10 przedsiębiorstw wskazuje, że jest w słabej lub złej kondycji finansowej. Częściowo lokale ratują się świadczeniem usług na wynos, ale to nie rekompensuje strat jakie ponoszą w związku z zamknięciem lokali. W trudnej sytuacji mają pomóc bony żywnościowe oraz obniżenie VAT-u, przez rząd. Lokale stacjonarne posiadają nieopłaconych zobowiązań na kwotę 590 mln zł. Jeśli nadal gastronomia pozostanie zamknięta, a pandemia nie odpuści możemy się spodziewać kolejnych zamkniętych lokali, co w konsekwencji może doprowadzić do ich upadłości.

wtorek, 27 kwietnia 2021

Pandemiczne ryzyko kredytowe - turystyka w Indiach @ Risk

Studenci ATH informują

Ograniczenia gospodarcze i społeczne, wprowadzane w Indiach w związku z rosnącą liczbą przypadków koronawirusa, powodują spadek optymizmu w branży turystycznej. Branża wzywa rząd do szczepień sektora w pierwszej kolejności. Właściciel hoteli i firm związanych z turystyką przygotowują się na kolejne spowolnienie na rynku. Większość firm ma rosnące długi i grozi im niewypłacalność. Z obawy przed utratą pracy, jak w zeszłym roku, wielu pracowników ponownie zaczęło wyjeżdżać do swoich domów. Po zeszłorocznej blokadzie w branży hotelarskiej panuje chaos. Organizacja branżowa The Federation of Associations in Indian Tourism & Hospitality ( FAITH ) wzywa do jak najszybszego szczepienia wszystkich pracowników branży hotelarskiej i turystycznej - zdaniem FAITH, są to działania mające na celu przyspieszenie ożywienia branży turystycznej, zwłaszcza przed szczytem sezonu wakacyjnego.

niedziela, 25 kwietnia 2021

Pandemiczne ryzyko kredytowe - Whitling Petroleum złożył wniosek o bankructwo

Studenci ATH proponują

Wprowadzane restrykcje związane z rozszerzającą się pandemią spowodowały ograniczenie popytu na zakup benzyny, paliwa lotniczego oraz oleju napędowego. Wiele rafinerii nie przetrwało kryzysu i zmuszone były do ograniczenia produkcji, albo zaprzestania wydobyć. Przykładem producenta ropy łupkowej, która ogłosiła bankructwo była firma Whiting Petroleum. Był to pierwszy niezależnie działający producent tego typu. Główne oddziały były w Denver w Kolorado. Firma sprzedawała i kupowała aktywa w obszarze North Ward Estes za 459 mld USD, czy w Williston Basin za 260 mld USD. Końcem 2019 r. posiadali 485,4 mln baryłek ropy naftowej. Zapasy znajdowały się w kilku lokalizacjach. Z tego 55% to była ropa naftowa, 21% stanowiły ciecze z gazu ziemnego, a 24% to sam gaz ziemny. Wydobycie na 2020 r. zaplanowane było na 42 mln baryłek ropy i nie zakładało się wtedy niczego co mogłoby temu przeszkodzić. Jednak rzeczywistość potoczyła się zupełnie inaczej.

środa, 7 kwietnia 2021

Pandemiczne ryzyko kredytowe

 Studenci ATH informują:

  • Prawie 74% z 286 firm, które ogłosiły upadłość w I półroczku roku 2020, było notowane w Krajowym Rejestrze Długów, czyli KRD. Firmy które ogłosiły upadłość narazili na straty aż 547 wierzycieli, zalegając im z łączną kwotą ponad 50 mln zł. Eksperci KRD po przeanalizowaniu 286 firm stwierdzili iż w stosunku do których sądy od stycznia do czerwca 2020 roku ogłosiły wnioski upadłości to zdecydowana większość z nich sygnalizowała problemy swoje finansowe wcześniej. Oznaki niewypłacalności w tych przedsiębiorstwach pojawiły się na rok przed ogłoszeniem upadłości. "W rejestrze widniało wówczas 37% przyszłych bankrutów, mających już wtedy prawie 32 mln zł długu. Pół roku później odsetek takich firm wzrósł do ponad 53%. Kwota ich zadłużenia także wzrosła, do ponad 44,5 mln zł. Na trzy miesiące przed ogłoszeniem decyzji przez sąd w KRD widniało już prawie 64% takich firm, mających do spłaty ponad 48 mln zł długu. W dniu ogłoszenia upadłości prawie trzy czwarte upadających firm było wpisanych do naszej bazy danych". 1/3 zadłużenia (prawie 16 mln zł) byli winni dłużnicy przedsiębiorstwom z branży budowanej, w tym 11 mln zł to niezapłacone materiały budowlane. Następnym wierzycielem to instytucje finansowe takie jak bank, firmy leasingowe czy ubezpieczenia, którym przyszli bankruci są winni 8,5 mln zł, na liście są również firmy transportowe z nieodzyskanymi 2,3 mln zł. "Dłużnicy nie upadają z dnia na dzień. Dane Krajowego Rejestru Długów wyraźnie pokazują, że pierwsze symptomy bankructwa w wielu przypadkach pojawiły się już rok wcześniej. Dlatego tak ważne jest sprawdzanie kontrahentów i monitorowanie ich kondycji finansowej. W razie niepokojących sygnałów warto od razu przekazywać dłużnika do windykacji. Nasze dane pokazują, że najwyższą skuteczność w odzyskiwaniu należności na etapie polubownym osiągamy w przypadku długów nie starszych niż 90 dni. Odzyskujemy nawet 85% takich spraw. Im dług starszy, tym maleje szansa na odzyskanie należności. Dlatego nie warto czekać. Zwłaszcza kiedy wraz z zadłużeniem danej firmy rośnie liczba jej wierzycieli. W przypadku ogłoszenia upadłości zazwyczaj nie udaje się ich wszystkich zaspokoić, ponieważ wartość majątku przedsiębiorstwa jest już zbyt niska".
  • W przeciągu ostatnich kilku miesięcy w sektorze gospodarki widoczny jest wzrost postępowań restrukturyzacyjnych, w ostatnich 12 miesiącach upadłość ogłosiło 49 firm budowlanych, w tym w styczniu tego roku 3 firmy. Upadłość firm tego sektora stanowi 10% upadłości wszystkich spółek ubiegłego roku. Poziom restrukturyzacji oscyluje na poziomie 1,32%, przy czym dla porównania rok temu o tej porze było to 0,67%, czyli prawie połowa mniej. Wzrost postępowań restrukturyzacyjnych oznacza, że przedsiębiorstwa mają problemy finansowe, a 2/3 firm budowlanych przewiduje, że może utrzymać się na rynku powyżej kwartału. Początkowo pandemia nie była odczuwalna w tym sektorze, natomiast obecnie zaczynają być widoczne jej skutki. Na jej niekorzyść wpływa również wzrost cen stali, materiałów budowlanych oraz paliwa.
  • Byli dostawcy Bielmleku (spółdzielcy) bardzo boleśnie odczują skutki upadłości firmy Bielmlek. Pierwsi z nich już kontaktowali się z wyznaczonym przez sąd syndykiem masy upadłościowej. Informacje, które od niego uzyskują są złe. Z rolników ściągane będą zaległe udziały. Dla wielu z nich oznacza to życiową tragedię. Pracowników czekają zwolnienia, z rolników ściągane będą niewpłacone udziały, a pozostały we władaniu spółdzielni majątek trafi na sprzedaż. Bez wątpienia najbardziej pokrzywdzeni będą byli dostawcy spółdzielni. Na dziś Bielmlek nie prowadzi już skupu mleka. Z docierających sygnałów wynika, że z dużym prawdopodobieństwem kwota obciążeń wobec rolników związanych z Bielmlekiem wyniesie 100 tys. zł. W wyniku tego nie będzie to tylko bankructwo spółdzielni, jakie od czasu do czasu się zdarzają. Dojdzie do tragedii całego regionu, spowodowanego brakiem odpowiedzialności i wyobraźni zarządzających Bielmlekiem.