Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #koronawirus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #koronawirus. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 maja 2021

Studenci ATH informują.

Polska nie jest już krajem o najwyższej inflacji w Unii Europejskiej. W najnowszym zestawieniu Eurostatu minimalnie wyprzedzili nas Węgrzy. W obu krajach ceny rosną zdecydowanie szybciej niż w jakimkolwiek innym regionie UE. Kwiecień był miesiącem wzrostu inflacji w większości państw członkowskich Unii Europejskiej. W całej wspólnocie średni wzrost cen towarów i usług wyniósł 2% w ujęciu rocznym. Miesiąc wcześniej europejscy statystycy odnotowali wzrost o 1,7% Niższe tempo wzrostu cen obserwowane jest w strefie euro – 1,6 proc. w kwietniu wobec 1,3 proc. w marcu. W porównaniu z marcem roczna dynamika inflacji wzrosła w 23 krajach, w jednym pozostała bez zmian, a w trzech spadła. Ową trójkę tworzą Holandia (z 1,9% do 1,7%), Austria (z 2% do 1,9%) oraz Portugalia (z 0,1% do -0,1%). Ten ostatni kraj jest też obok Grecji (-1,1%) jedynym członkiem UE, w którym Eurostat odnotował deflację. 
W ostatnich miesiącach to Polska była krajem o najwyższym poziomie inflacji w UE. Miniony miesiąc doprowadził do drobnej roszady – na pozycji inflacyjnego lidera UE uplasowały się Węgry (5,2%), jednak Polska jest tuż za nimi (5,1%). Kolejny jest Luksemburg (3,3%). Po raz ostatni inflacja HICP była w Polsce wyższa niż 5 proc. w czerwcu 2001 r. (6,1%). Wówczas jednak Polska wychodziła z okresu wysokiej inflacji, która w 2000 r. przyjmowała dwucyfrową dynamikę. 
W kwietniu inflacja w Polsce wyniosła ponad 4% Inflację windują m.in. rosnące ceny paliw, użytkowania mieszkania oraz usług. Niestety ceny towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu 2021 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku wzrosły o 4,3%. Wynik ten jest wyraźnie wyższy niż w marcu (3,2%) i lutym (2,4%) oraz jest zgodny z oczekiwaniami analityków (4,3%), którzy bazowali na wstępnych danych GUS-u opublikowanych dwa tygodnie temu. Względem poprzedniego miesiąca koszyk dóbr konsumpcyjnych podrożał o 0,8%. 

wtorek, 27 kwietnia 2021

Pandemiczne ryzyko kredytowe - turystyka w Indiach @ Risk

Studenci ATH informują

Ograniczenia gospodarcze i społeczne, wprowadzane w Indiach w związku z rosnącą liczbą przypadków koronawirusa, powodują spadek optymizmu w branży turystycznej. Branża wzywa rząd do szczepień sektora w pierwszej kolejności. Właściciel hoteli i firm związanych z turystyką przygotowują się na kolejne spowolnienie na rynku. Większość firm ma rosnące długi i grozi im niewypłacalność. Z obawy przed utratą pracy, jak w zeszłym roku, wielu pracowników ponownie zaczęło wyjeżdżać do swoich domów. Po zeszłorocznej blokadzie w branży hotelarskiej panuje chaos. Organizacja branżowa The Federation of Associations in Indian Tourism & Hospitality ( FAITH ) wzywa do jak najszybszego szczepienia wszystkich pracowników branży hotelarskiej i turystycznej - zdaniem FAITH, są to działania mające na celu przyspieszenie ożywienia branży turystycznej, zwłaszcza przed szczytem sezonu wakacyjnego.

poniedziałek, 12 kwietnia 2021

Pandemiczne ryzyko kredytowe - D-Reizen

Studenci ATH informują:

W Holandii sąd ogłosił upadłość jednej z największych sieci biur podróży w tym kraju, D-Reizen. Firma borykała się z problemami finansowymi od wielu miesięcy, a pandemia praktycznie pozbawiła ją środków do funkcjonowania. D-Reizen istniała od 1965 r. i posiada 230 biur, zatrudniających 1100 pracowników. Głównym powodem bankructwa firmy były roszczenia TUI Nederland, których firma D-Reizen nie potrafiła spłacić. Telefony w firmie zostały wyłączone. Jest to pierwsza holenderska firma turystyczna, która zbankrutowała podczas pandemii. Według holenderskiej organizacji ANVR, co trzecia firma turystyczna w Holandii jest już zagrożona bankructwem.

czwartek, 8 kwietnia 2021

Ryzyko pandemiczne - branża budowlana

Studenci ATH informują:

Remont czy wykończenie mieszkania będzie dużo droższe tej wiosny w porównaniu z rokiem ubiegłym, na co ma wpływ, oprócz pandemii, przerwanie surowcowego łańcucha dostaw z Chin oraz mrozy w Teksasie, które spowodowały awarie rafinerii, które dostarczają komponenty do produkcji materiałów budowlanych. Według prezesa zarządu Grupy Atlas, branża budowlana dotychczas nie została zbyt silnie poturbowana przez lockdowny. Jeśli teraz miałaby zostać zamknięta na 2 do 3 tygodni, to jest w stanie przetrwać, gdyż największym problemem nie jest ewentualne zamknięcie branży, ale nieprzewidywalność odgórnych, rządowych decyzji. Nie jest to przecież sytuacja nowa, gdyż pandemia jest już z nami ponad rok, więc powinno być opracowane kilka scenariuszy na wypadek, gdy liczba zakażeń bardzo szybko rośnie. Bowiem, samo zamykanie poszczególnych sektorów gospodarki bez przeprowadzenia dokładnych wyliczeń, analiz dot. głównie konsekwencji społecznych, gospodarczych nie powinno mieć miejsca. Scenariusz ten jest bardzo trudny do zrealizowania, jak dalej podkreśla Paweł Kisiel, gdyż kryzys związany z kolejnymi falami pandemii dotyczy światowych potęg gospodarczych, co przekłada się m.in. na ceny surowców budowlanych. Problem jest złożony, gdyż z jednej strony Chiny, które są jednym z największych dostawców komponentów do materiałów budowlanych, obecnie produkują głównie na swój wewnętrzny rynek, co powoduje braki surowcowe do produkcji styropianu, gruntów, farb czy płyt montażowych. Przekłada się to automatycznie na ceny tych produktów, które z miesiąca na miesiąc rosną o 30%, a niektóre podrożały, w stosunku do roku ubiegłego o 100%. 
        Należy spodziewać się dalszego wzrostu cen materiałów budowlanych, gdyż oprócz cen surowców, będzie miała na to wpływ również polityka Unii Europejskiej, w której duży nacisk będzie położony na projekty, które wiążą się z tzw „Zielonym ładem”. Strategia ta zakłada, że budynki w całej Europie będą docieplane, zatem popyt spowoduje wzrost cen.

niedziela, 14 marca 2021

Ryzyko pandemiczne - Rolls-Royce

Producent silników lotniczych Rolls-Royce poniósł w 2020 roku 4 mld funtów straty z powodu wstrzymania podróży lotniczych podczas pandemii.

poniedziałek, 16 listopada 2020

Pandemiczne finnewsy

Studenci ATH proponują:

  • Wzrastająca liczba zachorowań na Covid 19 niekorzystnie wpłynie na koniunkturę w IV kw. 2020 roku. Banki się spodziewają, że w IV kw. PKB obniży się o ok. 4 proc. r/r, a w całym 2020 r. odnotują spadek PKB rzędu ok. 3 proc. Analitycy spodziewają się też spadku sprzedaży detalicznej w październiku spowodowanej zmniejszeniem mobilności obywateli i zaostrzaniem epidemicznych reżimów nawet do 1.5%. średniorocznie ceny wzrosną o ok. 3,4 proc. przy wysokiej inflacji bazowej i silnym wzroście cen usług. zagrożenia makroekonomiczne związane z obserwowanym wzrostem liczby zakażeń COVID-19 oznacza, że Rada Polityki Pieniężnej przez dłuższy czas pozostawi stopy procentowe bez zmian.
  • W ujęciu 12-miesięcznym w II kw. 2020 deficyt sektora finansów publicznych wyniósł 5,5 proc. PKB, a w całym roku wyniesie 10,5 proc. PKB. Nakładanie kolejnych ograniczeń epidemiologicznych będzie generowało presję na wsparcie fiskalne dla najbardziej zagrożonych branż.
  • Obecnie lira turecka jest uznawana za najgorszą walutę świata, nie boliwar wenezuelski czy też frank kongijski który jest wart 0,002 zł. W październiku turecka waluta powróciła do rekordowo niskiego poziomu i osiągnęła 8,49 liry za dolara. Inflacja w Turcji gwałtownie wzrosła. Ceny konsumpcyjne podskoczyły o 11,9 % rok do roku. Żywność podrożała średnio o 16,5 %, a bank centralny Turcji pod koniec października podniósł prognozę inflacji na koniec roku o ponad trzy punkty procentowe do 12,1 %. Trzęsienie ziemi na Morzu Egejskim w pobliżu Izmiru doprowadziło do załamania się tureckiej waluty, dolar osiągnął 8,34 lirów. Obecny spadek spowodowany jest też kryzysem gospodarczym wywołanym pandemią, konfliktem politycznym między Turcją a Stanami Zjednoczonymi, a także rosnącym bezrobociem. Zdaniem Bloomberga turecki bank centralny wydaje kilkanaście milionów dolarów dziennie z rezerw złoto-walutowych, aby utrzymać kurs liry.
  • Kolejne państwa Europy decydują się na Lockdown związany z wzrastającą liczbą zakażeń na Covid-19. Takie państwa jak Wielka Brytania, Niemcy, czy Francja wprowadziły już ostre obostrzenia. Oznacza to, że ożywienie gospodarcze, które trwało od czerwca, niestety znowu drastycznie wyhamuje. Banki takie jak Goldman Sachs i Morgan Stanley znacząco obniżyły przewidywania dotyczące PKB. Obecnie spadek PKB szacowany jest pomiędzy 2%, a 3%. Poprawę zakłada się dopiero na luty. Natomiast powrót gospodarki strefy euro do rozmiarów sprzed pandemii szacuje się na połowę 2022.
  • Absencje chorobowe z powodu COVID-19 dają się mocno we znaki branży budowlanej. Z informacji opublikowanych w „Dzienniku Gazeta Prawna”, wynika, że najtrudniejsza sytuacja jest przy budowie tuneli. W ciągu ostatnich dni roboty przy budowie tunelu (odcinek 2km) na Zakopiance – trasa ekspresowa S7-, zostały bardzo spowolnione, ze względu na obowiązkowe kwarantanny większości pracowników (na wykonanych 150 testów, 30 dało wynik pozytywny). Przy budowie tunelu trudno o zachowanie odpowiedniego dystansu, co sprzyja rozwojowi wirusa. Tunel ten miał być oddany do użytku końcem bieżącego roku, jednak problemy geologiczne opóźniły termin oddania o rok, który nie wiadomo, czy zostanie dotrzymany z powodu panującej pandemii. Podobnie sytuacja wygląda przy budowie warszawskiego metra, gdzie również pojawiło się ognisko zakażeń wśród specjalistów obsługujących tarcze drążące tunele, co wpłynęło również na ponad dwutygodniowy „poślizg” w realizacji inwestycji.
  • Jak podaje Komisja Europejska, Polska będzie krajem o najwyższej inflacji w latach 2020 – 2022 w całej UE. Należy obawiać się znaczącego wzrostu cen na poziomie 3,6%, natomiast w 2021 roku dynamika inflacji powinna zmaleć do 2%, by w 2022 roku znowu wynieść 3,1%. Niestety nie będzie tak tylko w Polsce, w 2020 w całej Unii Europejskiej ceny wzrosną o 0,7%. Natomiast w latach 2021/22 inflacja powinna minimalnie przekroczyć poziom1%.
  • Polacy potrzebują coraz większych sum, żeby czuć się bezpiecznie. W tym roku średnia kwota oszczędności, która zapewnia poczucie bezpieczeństwa, wynosi 17 tys. zł. Rok temu była o 4 tys. zł niższa, a w 2018 roku wynosiła raptem 8,4 tys. zł. Potrzeby finansowe Polaków zmieniają się w zależności od wieku. Największą kwotę "bezpiecznych oszczędności" wskazują osoby najstarsze – dla nich to ok. 24 tys. zł. Zdecydowanie mniej wskazują natomiast osoby najmłodsze, poniżej 25. roku życia. Dla nich taka bezpieczna kwota wynosi już 6 tys. zł.




środa, 28 października 2020

Turystyka@Risk

Studenci ATH proponują:

Branża turystyczna bez wątpienia najbardziej ucierpiała w związku z pandemią koronawirusa. Według najnowszych doniesień, agencja ONZ ds. turystyki szacuje straty na 730 mld dolarów. W przeciągu pierwszych ośmiu miesięcy roku 2020, Światowa Organizacja Turystyki zanotowała 70% redukcji przejazdów międzynarodowych. Miesiące najbardziej ruchliwe dla branży turystycznej, zanotowały zmniejszenie przyjazdów zagranicznych o 79% w lipcu i 81% w sierpniu. Świat stanął w obliczu kryzysu sanitarnego i ekonomicznego, a sama turystyka, oszacowała, że 100-120 mln osób straci pracę. UMWTO przewiduje podniesienie się branży dopiero w trzecim kwartale 2021 roku. Turystyka w Polsce poniosła również straty, według raportu GUS w porównaniu do zeszłego roku, obniżyła się liczba osób korzystających z noclegów o 29,3%. Odbudowa branży turystycznej w Polsce i na Świecie, będzie zależeć w szczególności od wznowienia wyjazdów turystycznych, a przede wszystkim od wielkości popytu na usługi tej branży.

Szczepionka przeciw COVID-19 warunkiem wzrostu aktywności gospodarczej

Studenci ATH proponują:


Najnowsze prognozy opublikowane przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy wskazują wzrost globalnego PKB o 5,2 proc. w 2021 r. po spadku o 4,4 proc. w 2020 r. Weryfikacja letnich prognoz dla Polski to zmiana o 1 proc. tj. spadek PKB 4,6 proc. na 3,6 proc. oraz bardziej optymistyczna prognoza wzrostu w 2021 r. na 4,6 proc. z przewidywanych 4,2 proc. Wg MFW ożywienie światowej gospodarki i utrzymanie odbicia gospodarczego w kształcie „V” jest wątpliwe wskutek drugiej fali zakażeń SARS-CoV-2, która pociąga za sobą nowe restrykcje sanitarne, ogranicza dynamikę aktywności gospodarczych i wydłuża okres niepewności dla aktywności biznesowej. MFW warunkuje pozytywne prognozy opracowaniem i wdrożeniem skutecznych terapii i szczepionek przeciwko COVID-19. Podobne opinie wskazujące na konieczność produkcji i dystrybucji szczepionki w II kwartale 2021 przedstawili specjaliści ekonomii w czasie trwającego Business Insider Global Trends Festival. Wg danych światowej Organizacji Zdrowia WHO aktualnie prowadzonych jest 169 badań nad szczepionką, z czego w fazie badań klinicznych jest 26 projektów. Chęć powrotu do względnej normalności mobilizuje współpracę publiczno-prywatną do podjęcia inicjatywy rozwoju oraz rejestracji szczepionek. Uruchomione zostały europejski (Emergency Support Instrument) i amerykański (Operation Warp Speed) program wsparcia finansowego procesów badawczych prywatnych firm farmaceutycznych, dzięki którym Europejczycy zakontraktowali 1,3 mld dawek a Amerykanie 800 mln szczepionek, co z kolei jest warunkowane efektywnością badań klinicznych i ograniczeniami regulacji rynku farmaceutycznego. Produkcja szczepionki przeciwko COVID-19 wskazuje na postępującą deglobalizację oraz ograniczenie międzynarodowej współpracy i wymiany handlowej w czasie kryzysu. Pierwsze odczuwalne efekty zjawiska miały miejsce w pierwszej fali pandemii skutkującej niedoborami środków medycznych i nieuczciwym wzrostem cen. Analitycy niemieckiego instytutu DIW Berlin wskazują Chiny na kraj prowadzący najwięcej badań nad szczepionką, równocześnie podkreślając brak porozumień UE i USA z chińskimi producentami ze względu na ryzyko zablokowania eksportu produktów farmaceutycznych. Produkcja na swoim terytorium i uodpornienie obywateli jest gwarantem przewagi gospodarczej i politycznej oraz kształtuje strategię odrobienia utraconego w wyniku pandemii PKB. Kolejnym problemem stawianym przed rządzącymi jest rosnący ruch antyszczepionkowy, który ogranicza możliwość zdobycia odporności populacyjnej oraz przyczynia się do marnotrawstwa poniesionych kosztów gospodarczych i społecznych na rzecz ograniczenia pandemii, wsparcia bezpieczeństwa i służby zdrowia oraz badań naukowych nad szczepionką. Wynik badań prowadzonych przez Warszawski Uniwersytet Medyczny i Uniwersytet Warszawski we współpracy z ARC Rynek i Opinia wskazuje, że tylko co trzeci ankietowany (próba 1066 osób) wyraża chęć skorzystania ze szczepionki przeciw COVID-19. Jako przyczyny wymieniane są wątpliwość skuteczności, brak zaufania do firm farmaceutycznych oraz przekonanie o powikłaniach poszczepiennych. Polska, Słowacja, Rumunia, Węgry i Czechy wyróżniają się na te Europy najniższą akceptacją dla sczepienia przeciwko COVID-19. Konieczne jest poszukiwanie metod odwrócenia niebezpiecznego trendu np. poprzez regulacje prawne dla szczepień obowiązkowych oraz dla społecznego rozpowszechniania fałszywych informacji dotyczących szczepień.

niedziela, 25 października 2020

Wynajem@Risk

Studenci ATH proponują:

Na rynku zaczyna się kryzys w najmu mieszkań. Ogłoszenia w internecie zaczynają zalegać coraz dłużej niż w ostatnim czasie. Jeśli już są chętni zaczynają się  negocjacje w związki z ceną. Zatem sytuacja na rynku wynajmu mieszkań wskazuje aktualnie na kryzys. Plany inwestorów pokrzyżowały się, między innymi poprzez nauczanie zdalne studentów, co sprawia, że jest coraz mniej wynajmowanych mieszkań. Agenci nieruchomości czy osoby wynajmujące liczą na odpowiednia kwotę czynszu z wynajmowanych mieszkań, lecz chętnych nie ma, nawet negocjujących cen. W czasach wysokiego ryzyka nie wiadomo czego się można spodziewać. Zainteresowani zaczynają się wstrzymywać z decyzją o wynajmie nieruchomości. 

piątek, 16 października 2020

Czy pandemia przyczynia się do przyśpieszenia transformacji energetycznej?

Pandemia koronawirusa nie wpłynęła na rozwój OZE negatywnie w podobnym stopniu jak na inne obszary gospodarki. Elektrownie wiatrowe i solarne w tym czasie były w dalszym ciągu atrakcyjne dla inwestorów ze względu na niskie ryzyko zwrotu z inwestycji w bardzo zmiennym otoczeniu globalnej gospodarki. Jednocześnie inwestycje w OZE przestają być postrzegane jako długookresowe, a stają się także sposobem na lokatę kapitału w krótkim okresie, przy przewidywanej sprzedaży inwestycji z określonym zyskiem. W podobny sposób były postrzegane inwestycje w OZE w trakcie kryzysu w latach 2007-2009, kiedy inwestorzy potraktowali OZE jako bezpieczny kierunek inwestowania, którego zwroty nie były skorelowane z sytuacją na rynkach finansowych. 
Sposobem zabezpieczenia rentowności inwestycji stają się w coraz większym stopniu długoterminowe umowy sprzedaży tzw. PPA (ang. (Power Purchase Agreement) zawierane z przedsiębiorstwami o dobrym ratingu kredytowym – zapewnia stabilny zwrot przy niskim ryzyku. Nawet w czasie pandemii koronawirusa wolumen PPA zwiększał się, także dzięki dążeniu przedsiębiorstw do poprawy „ekologiczności” swej oferty, co pozwala realizować cele w zakresie społecznej odpowiedzialności biznesu, jednocześnie ograniczając ryzyko wzrostu cen energii elektrycznej na rynku. Ponadto, w porównaniu do inwestycji w aktywa gazowe, czy naftowe, OZE i PPA zabezpieczają inwestorów przed skokowym ryzykiem zasadniczej obniżki cen oraz stopniową obniżka popytu. Czyli w ten sposób kryzys wywołany pandemią koronawirusa może przyczynić się do przyśpieszenia transformacji energetycznej na świecie.

niedziela, 8 marca 2020

Koronawirus - ryzyko dla gospodarki

Lufthansa odwołała już 7,1 tys. lotów w Europie w marcu, głownie z Niemiec do Włoch (jakieś 25% połączeń). Cena akcji obniżyła się na giełdzie o ok. 30%. Oznacza to uziemienie ok. 150 samolotów z 770.








czwartek, 5 marca 2020

Świat VUCA a czarne łabędzie


Ryzyko działań i decyzji organizacji odnosi się nie tylko do niej samej, ale rozprzestrzenia się na wiele podmiotów wokół, pozornie w ogóle z nią nie połączonych,  tym właśnie jest efekt motyla, wspierany właśnie przez VUCA . Jest to zjawisko działające w dwie strony, ponieważ każde przedsiębiorstwo jest narażone na ryzyko decyzji innych i jego kierownictwo nieustannie powinno pamiętać, iż ryzyko może nadejść z najmniej oczekiwanego miejsca. VUCA i efekt motyla w coraz globalizującej się gospodarce stają się niezwykle istotne dla przedsiębiorstw. Przykładami mogą być bigtechy, globalizujące funkcjonowanie nawet niewielkich przedsiębiorstw, czy koronawirus, który może stać się czarnym łabędziem dla wzrostu globalnej gospodarki: Już dziś można zaobserwować przerwanie globalnych łańcuchów dostaw i braki nawet w polskich przedsiębiorstwach produkowanych w Chinach komponentów. Ryzyko to materializuje się także w obszarze logistyki, gdyż nie tylko zamknięcie pewnych obszarów staje się problemem, ale wręcz ograniczenia w dostępności kierowców, którzy chcą jechać np. na północ Włoch. A w tym rejonie jest istotny dla polskich przedsiębiorstw i łańcucha dostaw przemysł. Zatem świat VUCA jest rzeczywistością, w której zarządzający przedsiębiorstwami muszą się odnaleźć, analizując otoczenie swojej firmy używając do tego tradycyjnych narzędzi zarządzania ryzykiem i tym sposobem przeanalizować czynniki ryzyka, z którymi muszą się zmierzyć. Nawet jeżeli jest to stres test, czyli ryzyko zdarzeń ekstremalnych. A czarny łabędź to nawet jest coś więcej, ale stress test jest odpowiednim podejściem.

wtorek, 3 marca 2020

Wpływ koronawirusa Covid-19 na rynek lotniczy

Studenci ATH proponują:

  • Koronawirus a lotnictwo cywilne 
Samoloty przewożą 4,3 mld pasażerów i 58 mln ton towarów rocznie. Epidemia koronawirusa powodującego zapalenie płuc, która rozwinęła się w chińskim hubie transportowym Wuhan spowodowała, że wiele linii lotniczych podjęło decyzję o zaprzestaniu lub przynajmniej zmniejszeniu ilości lotów do Państwa Środka. Ponadto kilkanaście krajów zdecydowało się wprowadzić odgórne ograniczenia lotów do Chin. Wszystko to spowodowało właściwie załamanie się popytu na podróże do tego kraju, to samo tyczy się lotów krajowych.
Finalnie linie lotnicze z całego świata zawiesiły wykonywanie około 80 proc. swoich operacji lotniczych do Chin, a krajowe chińskie lotnicze uziemiły samoloty, które mogłyby przewieźć na swoich pokładach ok. 10,4 mln pasażerów. 

W 2003 roku miał miejsce podobny kryzys- w trakcie epidemii SARS. Wtedy linie straciły ok. 7 mld dol. Przychodów i dopiero po około 9-ciu miesiącach ruch lotniczy wrócił do normy. Od tego czasu nastąpił mocny rozwój rynku lotniczego (W samych Chinach ruch lotniczy wzrósł pięciokrotnie, a międzynarodowy do i z Chin – około dwukrotnie), dodatkowo Covid-19 zaatakował w szczycie sezonu podróżniczego związanym z chińskim Nowym Rokiem (w 2002 r., na pokładach samolotów lecących z oraz do Chin podróżowało około 35 tys. pasażerów dziennie. W 2018 r. ta liczba wzrosła do 205 tys. pasażerów dziennie, a planowana liczba podróży związana z Chińskim Nowym Rokiem – to około 3 mld). 
Według oficjalnych informacji, w styczniu tego roku ruch pasażerski w Chinach spadł o 5,3 proc. rdr, podczas gdy w tym samym okresie 2019 r. rósł w tempie 7,9 proc. rdr. 

Ilość zawieszonych lotów powoduje również to, że tak samo ilość uziemionych samolotów jest bardzo duża (12 lutego uziemionych pozostawało ponad 1,2 tys. samolotów spośród nieco ponad 4,1 tys. maszyn należących do 87 linii lotniczych z Chin, Hongkongu oraz Makau).
Najwięcej, bo aż 191 samolotów, czyli 33,7 proc. z floty liczącej 556 samolotów, uziemiły linie lotnicze China Eastern Airlines. 173 samoloty, czyli 32,6 proc. floty 530 maszyn uziemiły linie lotnicze China Southern Airlines, natomiast Air China nie korzysta ze 119 maszyn, czyli z 27,8 proc. całej floty liczącej 428 samolotów. Co za tym idzie, wiele głównych lotnisk kraju (Chin) przekształciło się na gigantyczne parkingi dla uziemionych maszyn (min. na lotnisku Beijing Capital stoi 108 zaparkowanych samolotów).
Po redukcji operacji, chiński rynek lotniczy, który zgodnie z prognozami w tej dekadzie ma stać się największym rynkiem lotniczym świata, skurczył się do rozmiarów rynku lotniczego Portugalii, spadając na 25. miejsce pod względem wielkości. 

Zawieszenie połączeń lotniczych do Chin z uwagi na epidemię koronawirusa z Wuhan, wpływa także na branżę lotniczych przewozów cargo. Przez zawieszenie lotów pasażerskich drastycznie zmniejszyła się dostępność przestrzeni ładunkowej. 
  • Koronawirus a finanse przewoźników lotniczych 
Panująca w chińskiej prowincji Hubei epidemia uderzyła w globalną gospodarkę na wiele sposobów, jednocześnie chyba żadna branża nie odczuła jej skutków tak silnie jak lotnictwo.
Szacuje się, że z powodu koronawirusa branża lotnicza tylko w pierwszym kwartale mogła stracić 4–5 mld dol. Przychodów. Dodatkowo według szacunków branża bezpośrednio i pośrednio generuje 3,6 proc. światowego PKB i 2,7 bln dol. wartości dodanej rocznie.
Odcięcie od lotów do Chin oraz dopływu pasażerów przesiadkowych zaszkodzi właściwie wszystkim globalnym liniom lotniczym, także tym z Europy i Ameryki, jednocześnie dla większości z nich nie będą to straty zagrażające stabilności finansowej. Jednocześnie kryzys najbardziej odczują linie z rejonu Azji i Oceanii, gdyż podobnie było w trakcie epidemii SARS (ok. 85 proc. Strat). 

CAAC (Chiński Urząd Lotniczy) zdaje się dostrzegać ten problem i zamierza występować do władz centralnych oraz lokalnych o subsydiowanie przewoźników dotkniętych obecną sytuacją. Dodatkowo urząd ma także wspierać fuzje i przejęcia linii lotniczych oraz zachęcać je do optymalizacji procesów i ofert, tak aby przetrwać kryzys. Ponadto okazuje się, że jeszcze przed kryzysem związanym z zachorowaniami na koronawirus, część przewoźników miało trudności z utrzymaniem się na rynku.
Rząd centralny Chin miałby zezwolić niektórym firmom państwowym na przejęcie niewielkich linii lotniczych, które w największym stopniu zmagają się z sytuacją wynikłą z załamania się popytu na podróże lotnicze. Kolejną opcją jest udzielenie branży wielomiliardowej pomocy publicznej.
Ponadto rozważane jest także przejęcie przez skarb państwa spłat pożyczek linii lotniczych oraz zaoferowanie bardziej korzystnych warunków leasingu samolotów. 

  • Podsumowanie 
Podsumowując sytuację związaną z wybuchem epidemii koronawirusa i jej wpływem na rynek lotniczy, można wyodrębnić kilka najważniejszych punktów: 
· Wybuch epidemii spowodował odwołanie wielu lotów międzynarodowych z i do Chin oraz lotów krajowych. 
· Załamanie dotyczy szczególnie przewoźników z Chin. 
· Zawieszenie lotów spowoduje wymierne straty linii lotniczych. 
· Część przewoźników, szczególnie chińskich- może nie przetrwać kryzysu. 
· Obecny kryzys może mieć istotny wpływ na kształt branży lotniczej w przyszłości. 

Opracował: Piotr Mrzygłód