Sytuacji Ekonomicznej Klubów Sportowych ciąg dalszy.
Ruch Chorzów SA upublicznił sprawozdanie finansowe za sezon 2014/15. Ponieważ publikował też dane za poprzednie okresy, zrobiłem małą analizę porównawczą. Bardzo trudno jest te dane interpretować, przy czym standardowa analiza wskaźnikowa w ogóle się do tego nie nadaje. Wszystkie wskaźniki rentowności są ujemne przez lata, niespełnione są
pozostałe kryteria, aczkolwiek warto też zauważyć, że tendencje w
zakresie zbliżania się kosztów do przychodów są właściwe. Jeśli jednak założyć, że zadłużenie będzie spłacane z ... przyszłych zysków, to niespecjalnie je widać na horyzoncie. Nawet jeśli uda się bowiem wypracować zysk na sprzedaży, to koszty finansowe zaciągniętych pożyczek ... go zjedzą. Z punktu widzenia "normalnej" ekonomii prowadzenie takiego podmiotu jest chyba pozbawione sensu. Ale wiemy przecież, że kluby Ekstraklasy to w jakimś stopniu "dobro społeczne", więc pojawia się pytanie, czy prowadzenie takiego biznesu w formie spółki akcyjnej (w dodatku notowanej na giełdzie) jest słuszne?
Ale do rzeczy. Najpierw podstawowe dane wynikowe w czytelnej formie graficznej:
A teraz dane bilansowe:
Pisałem już kilka razy, że spółka Ruch Chorzów ma po prostu pecha, bo jej dane muszą być upubliczniane. Przypuszczam, że analiza pozostałych podmiotów naszej Ekstraklasy mogłaby przynieść równie interesujący obraz.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz