Clarkson o UE (strona 102):
"Czy Unia Europejska kiedyś zrobiła coś dla mnie? Moja towarzyszka, zagorzała ueroentuzjastka, wyjaśniła, że gdyby nie Unia Europejska, nie mogłaby studiować na irlandzkim uniwersytecie.
- To wspaniale - odparłem - ale co z tego wynika dla mnie?
Zgodziła się, że nic, ale niewzruszona przeszła do wyjaśnień, że dzięki Unii Europejskiej skórzane buty muszą mieć zatwierdzoną przez Unię etykietę, że są ze skóry.
Hmmm. Nie jestem wcale przekonany, czy ten fakt, w rzeczy samej, jest wystarczającym uzasadnieniem istnienia dwuczęściowego, trójpoziomego systemu zarządzania, zatrudniającego 35000 ludzi.
(...)
Dziewczyna powiedziała, że dzięki Unii Europejskiej ceny markowych ciuchów w Anglii są niższe, ale ponieważ nie szaleję za Pradą, mało mnie to obchodzi."
Komentarz MS: Przypominam, że JC zdobył zaszczytny tytuł najgorzej ubranego człowieka w Anglii. Warto też zauważyć, że punkt widzenia Brytyjczyków (jeszcze) jest nieco inny niż nasz. Unia ma mniejszy wpływ na zarządzanie Zjednoczonym (jeszcze) Królestwem, ale też stopień absorpcji środków przez bratanków Beckama jest zdecydowanie niższy. Brytyjczycy nie potrzebują Unii tak jak Polacy, ale też nie mogą narzekać na tak wielką ingerencję w swoje wewnętrzne sprawy. Oczywiście, zgodnie z Prawem Parkinsona, dziś Unia zatrudnia znacznie większą liczbę urzędników, niż 35000.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz