poniedziałek, 4 lipca 2016
Marzenie studenta: dyplom bez wysiłku
Gratkapraca, dodatek bezpłatny do Dziennika Zachodniego, 4 lipca 2016 roku:
"Wyższa Szkoła Bankowa w Chorzowie chce uruchomić w nowym roku akademickim studia online. To propozycja dla tych osób, które nie mogą brać udziału w tradycyjnych ćwiczeniach i wykładach na uczelni."
Studia to wspólna praca wybitnej młodzieży z wykładowcą. To wspólne robienie doświadczeń. To indywidualna praca mistrza ze swoim uczniem. To przekazywanie wiedzy przez mistrza, uzupełniane kreatywnością młodszego ucznia. Tak być powinno.
− Ależ Maciek, przecież już dawno tak nie jest.
− Ale być powinno. No dobra, nie jest. Ale studia w formie wykładów i egzaminów on-line to już zupełny żart.
− Nie żart, tylko odpowiedź na zapotrzebowanie społeczne. Student nie chce się wysilać. Poza tym, nie ma czasu, bo pracuje.
− To po co studiuje?
− Bo są takie miejsca, gdzie potrzebuje "papierka".
− Fajnie, ale żadna renomowana uczenia nie powinna się na to godzić.
− A pewnie, że się zgodzi. Po pierwsze jest niż demograficzny. Po drugie program "pięćset plus" załatwił bezrobocie. Młodym ludziom nie chce się studiować, bo proponują im robotę i bez tego. Studiują już tylko ci ambitni - a tych jest mało - oraz ci właśnie, którzy do awansu, zatrudnienia lub w innych celach potrzebują papierka. Uczelnia wychodzi im naprzeciw. Zresztą, Maciek, sam powiedz, co w tej sytuacji takie uczelnie mogą zrobić?
Tak się składa, że jednak mam dla nich receptę. Nie widzę żadnego sensu w pozornym studiowaniu dla papierka. Nie widzę sensu istnienia uczelni, która nie przekazuje studentom unikalnej wiedzy. Spokojnie więc mogę takim podmiotom przekazać jedyną w swoim rodzaju radę:
− Możecie się po prostu zlikwidować!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz