Prezydent Marcin Krupa zwrócił uwagę, że obecnie w Polsce wyczynowy sport nie istnieje bez wsparcia samorządów. Z jego ust padło także ważne stwierdzenie: „Nie ma drzwi zamkniętych dla nikogo pod barwami GKS Katowice. Inne kluby tez będą wspierane, ale najważniejszy jest GKS Katowice. Chcemy wypracować taki system, by z mniejszych klubów wyłaniać dobrze rokujących zawodników. Szczególnie, że te mniejsze kluby też finansujemy. Najważniejszy ma być jednak GKS Katowice. Wynika to z ankiet, badań i naszej analizy. Nikomu drogi nie zamykamy, ale GKS Katowice jest naszym oczkiem w głowie."
Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny.
KODEKS WŁAŚCIWEGO POSTĘPOWANIA ADMINISTRACYJNEGO:
"Rozpatrując wnioski złożone przez interesantów i podejmując decyzje urzędnik czuwa nad tym, by przestrzegana była zasada równego traktowania."
"Urzędnik unika w szczególności wszelkiej nieuzasadnionej dyskryminacji interesantów ze względu na przynależność państwową, płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne, cechy genetyczne, język, religię lub przekonania, opinie polityczne lub wszelkie inne opinie, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną."
"Urzędnik jest bezstronny i niezależny w pełnieniu swoich funkcji. Nie podejmuje działań samowolnych ze szkodą dla obywateli, ani nie traktuje nikogo w sposób uprzywilejowany."
"Urzędnik nigdy nie kieruje się w swym postępowaniu interesem osobistym, rodzinnym lub narodowym, ani nie ulega naciskom politycznym. Urzędnik nie bierze udziału w podejmowaniu decyzji, która ma dla niego lub dla osób mu bliskich znaczenie finansowe."
"Urzędnik postępuje w sposób bezstronny, sprawiedliwy i
racjonalny."
Bez kometarza.
Maciej Skudlik

Wieloletnia i bezkrytyczna miłość urzędników katowickiego magistratu do GKS-u Katowice nie powinna nikogo dziwić. Wszak barwy żółto-zielono-czarne są jedynie słusznymi, podobnie jak czerwone w latach 50-tych. Sztandarowymi klubami były wielosekcyjne Gwardie, Spójnie i Górniki. Trudno tutaj nie doszukać się podobieństw a już mamy podobno inny ustrój. Trzeba wprost powiedzieć, że w Katowicach poprzez działania Magistratu ograniczona jest wolność i możliwość wyboru. Miasto wie lepiej od obywatela co jest dla niego dobre. Niszczy to poczucie przynależności do społeczności lokalnej tzw. patriotyzm lokalny i przywiązanie do poszczególnych dzielnic. Co więcej niszczy ducha lokalnej rywalizacji sportowej dzieci i grzebie wzory i ideały sportowe młodzieży. Włodarze miasta za nic mają mają tradycje innych miejskich klubów jak: Czarni, Rozwój, HetMaN czy Naprzód i ich wychowanków. Trzeba kupić sukces poprzez zakup najemnych zawodników. Liczy się tylko "jedynie słuszny klub" co uroczyście ogłosił Prezydent Krupa. On wie co jest najlepsze dla wszystkich. Zatem polecam Panu Krupie lektury Orwella i Mrożka o społeczeństwach zniewolonych bo jak były przerabiane w szkole musiał akurat być nieobecny.
OdpowiedzUsuńTen komentarz jest wymowniejszy od mojego artykułu. Nic dodać, nic ująć. Jestem dosłownie zdruzgotany polityką miasta Katowice. Co mają zrobić tacy kibice hokeja, jak ja? Wyrzucić do kosza szalik biało-zielono-czerwono-czarny i kupić w sklepie z gadżetami GKS-u na Młyńskiej 4 (pewnie wkrótce tam taki otworzą) zółto-zielono-czarny? Przecież to absurd.
OdpowiedzUsuńMaciej Skudlik, bezstronny i niezależny kibic Ruchu Chorzów żali się, że miasto Katowice finansuje klub GKS "Katowice".
OdpowiedzUsuńNie jestem bezstronnym i niezależnym kibicem. Jestem jak najbardziej stroną. Stroną zainteresowaną sukcesem jedynego na mapie klubu dzielnicowego w najwyższej klasie rozgrywkowej. Klubu, który wychował wielu olimpijczyków, w tym członków kadry drużyny narodowej w Calgary, która rywalizowała jak równy z równym z Kanadą i Szwecją.
UsuńProblem w tym, że miasto też ustawia się w roli strony. Urzędnicy ubierają szaliki. Mam drobne wątpliwości, czy jest to zgodne z regułami.
Czekam aż reszta klubów w Katowicach osiągnie tyle co GKS, wtedy pogadamy. Poza tym jeśli przeszkadza polityka miasta Katowice, zawsze można przeprowadzić się do jakiegoś ościennego miasta, tak jakbyśmy na Śląsku mieli ich mało do wyboru.
OdpowiedzUsuńJEDNO MIASTO, JEDEN KLUB...!
Problem w tym, że tak może myśleć kibic. I Czytelnik, jako kibic, ma takie prawo. Czytelnik jest kibicem GKS-u i się z tym nie kryje, ja jestem hokejowym kibicem Naprzodu, piłkarskim Ruchu Chorzów, też się z tym nie kryję. Ponadto lubię na przykład Cracovię (za historię), choć to pewnie dziwne. Nie wyprowadzę się z Katowic, bo ... tam nie mieszkam. Ale Katowice, to miasto urodzenia najważniejszych dla mnie osób.
UsuńKibic może tak myśleć.
Ale urzędnik miejski nie powinien myśleć i postępować jak kibic, proszę to zrozumieć.
Ponadto problemem nie jest fakt wspierania GKS-u, tylko:
- Nierówne traktowanie klubów (patrz na przykład olanie Rozwoju w I lidze);
- Próba nazwania wszystkiego co żyje w Katowicach GKS-em i skasowania tradycji klubów dzielnicowych;
- Próba zlikwidowania drużyny ekstraligowej Naprzodu, z czym pan Minkina (zresztą kibic Górnika Zabrze) się w ogóle nie krył, proponując w wywiadzie GKS-owi wystartowanie na licencji Naprzodu.
Najpiękniejsze jest to że Ty jako kibic Ruchu mieszkający w Katowicach jesteś też sponsorem GIEKSY !
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPrzepraszam bardzo ale dlaczego miasto Katowice ma wspierać klub którego kibice jawnie obrażają to miasto na trybunach i kibicuje klubowi z innego miasta ? Niech Chorzów wspiera hokejowy klub z Janowa. A jeżeli chodzi o tradycje to Naprzód jeszcze długo nie dorówna GKS.
OdpowiedzUsuńPo pierwsze aktywni kibice Ruchu stanowią na Jantorze mniejszość, a ostatnio w ogóle się obrazili i nie przychodzą. Naprzód ma swoich licznych kibiców hokejowych, którzy np. potrafili w kilkaset osób wspierać klub w fazie play-off w Jastrzębiu.
UsuńPo drugie miasto winno być dumne z osiągnięć klubu dzielnicowego (medale MP) kiedyś, a niedawno awans do Ekstraligi oraz 8-me i 9-te miejsce w Polsce. Wywalczone przez półamatorów. Zdaniem miasta, to ... za mało.
Po trzecie miasto REPREZENTUJE WSZYSTKICH MIESZKAŃCÓW, w tym także takich dzielnic jak Janów, Nikiszowiec, Szopienice, Ligota, Panewniki. Propozycja Czytelnika nieco wyżej, aby się oni WYPROWADZILI DO OŚCIENNYCH MIAST jest godna poziomu tej dyskusji. Miasto nie potrafi zaakceptować różnorodności swoich mieszkańców i przyjąć, że oni są, jacy są.
Po czwarte rolą urzędników nie jest podsycanie tych sporów. A gra pod szyldem GKS-u w Szopienicach (siatkówka) oraz Janowie (hokej) na pewno nie przyczyni się do uspokojenia nastrojów i wzrostu bezpieczeństwa mieszkańców. Bytom potrafi jakoś zaakceptować odmienne Łagiewniki. Świętochłowice - Lipiny. W sklepie sportowym na Wirku (Ruda Śląska) można kupić leżące obok siebie gadżety Ruchu i Górnika. Nikt nie każe się części mieszkańcom wyprowadzać.
Co dupa piecze kopciuchy ? U was się wszystko powoli kończy, u nas wprost przeciwnie ;)
OdpowiedzUsuńhaha za dwa lata to pierdyknie jak Sanok. Bo będzie oparty na najemnikach. Jeden klub upadł a drugi się buduje na tych samych zasadach. I jak już pokazał obraz Sanoka to nic dobrego z tego nie będzie.
Usuń