poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Inwestor & wartość

M. Miller w zbiorze esejów O instrumentach pochodnych[1] rozważa sytuację inwestora, który stoi przed następującym dylematem: Czy pobrać dziś dywidendę i zabezpieczyć swój zarobek z inwestycji w przedsiębiorstwo, czy może pozwolić zainwestować te środki finansowe w rozwój jego działalności i odnotować wzrost swego bogactwa dzięki zwiększeniu kursu akcji w wyniku zrealizowania inwestycji w majątek trwały. Jest to swoisty, odwieczny dylemat, co lepsze – czy dziś już skasowana wartość i zabezpieczona w naszym portfelu, czy przyszłe, może i ogromne zyski, obarczone jednak ryzykiem? Jak powinien inwestor postąpić? Gdzie jest wartość jego inwestycji? O tych zagadnieniach właśnie jest ten rozdział. Pewne są tylko koszty i ryzyko oraz to że nigdy w pełni się nie zabezpieczymy przed nim, gdyż jak wskazał A. Einstein: Nie wszystko, co się da policzyć, rzeczywiście się liczy. Nie wszystko, co się liczy, można policzyć. Zaś B. Mandelbrot i N. Thaleb w 2006 r. w magazynie Fortune wskazali, że istnieje niebezpieczeństwo, że często pomija się tworząc modele pomiaru analizy zjawisk ekstremalnych - wskazali, że mierzy się raczej trawę, nie dostrzegając wielkich drzew. Czyli niezwykle trudno jest przewidzieć wszystkie czynniki wpływające na inwestycję i określić ich wartość, a zazwyczaj model pomiaru nie rozpatruje sytuacji ekstremalnych. Stąd konieczność zachowania pewnego dystansu do podejścia dążącego do mierzenia wszystkiego, nawet cech niemierzalnych. Trzeba znać nie tylko ograniczenia modelu, który jest stosowany do pomiaru rentowności inwestycji, lecz wręcz granice samego ich mierzenia.


[1] M. Miller: O instrumentach pochodnych, część IV: Finanse przedsiębiorstw i zarządzanie, Liber, Warszawa 1999.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz