W lipcu 2016 r. giełdy energii European Energy Exchange (EEX) i Paris-based Powernext (akcjonariuszem większościowym jest EEX) wprowadziły produkty, będące fizycznie rozliczanymi derywatami na platformie handlowej niespełniającej warunków MTF. EEX wskazuje jednak, że produkty te nie powinny być rozpatrywane jako instrumenty finansowe z punktu widzenia MiFID II. Można mieć podejrzenie, że produkty te będą wykorzystywane do ominięcia obowiązków nakładanych na przedsiębiorstwa energetyczne przez regulacje MiFID II, które wejdą w życie w styczniu 2018 r. Może także rozwój tego typu produktów wskazywać na wychodzenie koncernów energetycznych z rynku finansowego, aby uniknąć ryzyka compliance i kosztów związanych z raportowaniem, adekwatnością kapitałową i centralnym rozliczaniem handlu (obowiązki nakładane przez EMIR). Oszczędności mogą wynieść miliardy euro. Z drugiej strony część ryzyka systemowego będzie ukryta znów na rynku OTC przez produkty o statusie poza reżymem MiFID II. Zatem nowa inicjatywa najważniejszych kontynentalnych giełd energii pozwala uniknąć obowiązków nałożonych przez antykryzysowe regulacje, zainicjowane przez spotkanie G-20 w Pitsbourghu.
EEX zakłada, że nowe produkty, które nie spełniają definicji instrumentu finansowego określonej w MiFID II powinny zostać objęte przez reżym REMIT, gdyż giełda będzie występować o objęcie platformy handlowej regulacjami OTF. Jednak handel na nowej platformie będzie podlegać centralnemu rozliczeniu - czyli praktycznie platforma OTF będzie spełniać wiele elementów przypisanych do MTF. Stąd wiele przedsiębiorstw obawia się rozpoczynać handel na tej platformie, gdyż istnieje ryzyko, że status OTF po wejściu w życie MiFID II zmieni się na MTF i koncerny energetyczne zostaną narażone na objęcie reżymem MiFID II (powstaje wysokie ryzyko compliance). Potwierdzają tę sytuację niskie obroty na nowej platformie, stanowiące ok. 1% handlu na regulowanych rynkach zarządzanych przez EEX.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz