Studenci
ATH proponują:
Brazylia jest na krawędzi załamania gospodarczego i
politycznego. Waluta słabnie, rentowności obligacji rosną, korupcja i starcia
polityczne wyniszczają państwo. To wszystko powoduje ze państwo jest
podzielone. Ludzie odczuwają coraz większy strach, w roku ubiegłym doszło w tym
kraju 63 880 zabójstw. Brazylia ostatnio była w trakcie kampanii prezydenckiej
i ludzie w trakcie jej trwania jak i zapewne aktualnie są bardziej podzieleni
niż kiedykolwiek.
Osłabienie
miejscowej waluty, Real
Real od początku roku w pewnym momencie stracił do dolara aż
23 %. Aktualnie, po wyborze na prezydenta Jaira Bolsonaro kurs reala wobec
dolara nieco się odbił i jest o 14 % słabszy niż na początku roku. To wszystko
dzięki zapowiedzią nowego prezydenta.
Kryzys
w Brazylii
Inflacja w tym kraju nie wydaje sie być zbyt wysoka
(około 4 % ), problem tkwi zatem w czymś innym, w kraju wciąż panuje skrajna
bieda i względnie wysokie bezrobocie 12 %. Na początku roku nic nie wskazywało
tak złej sytuacji. Giełda w Brazylii 2018 rok rozpoczęła od silnego trendu
wzrostowego dyskontując dobre prognozy dla realnej gospodarki. Indeks Bovespa, który grupuje
brazylijskie blue chipy - wzrósł do historycznego maksimum, pomimo tego, że
bardzo popularny w tamtym kraju prezydent Luiz Inacio Lula da Silva był w
więzieniu z powodu korupcji. MFW prognozowało wzrost gospodarczy
na poziomie 2,3% w skali roku. Wszystko to jednak z biegiem roku
się posypało. Rządowi nie udało się uchwalić drakońskiej reformy emerytalnej
mającej na celu ograniczenie wydatków. Przyczynił sie do tego także kryzys
gospodarczy w Argentynie, zagraniczni inwestorzy uciekali masowo z
brazylijskiej giełdy niwelując zyski z tego roku i osłabiając miejscową walutę.
Do tego wszystkiego negatywnie na gospodarce odbił się strajk kierowców ciężarówek
(czerwiec tego roku ) co spowodowało, że cały kraj zatrzymał się na tydzień
paraliżując linie produkcyjne. Prognozy rynkowe w tej chwili przewidują rewizje
w dół całej brazylijskiej machiny.
Brazylia wybrała
nowego prezydenta, jakie to niesie zagrożenia, a jakie nadzieje :
Obraża kobiety, przeciwnicy nazywają
go faszystą ale do władzy doprowadził go potężny kryzys gospodarczy i
polityczny oraz frustracja ludzi aktualnym stanem rzeczy.
Podsumowując czasy dla Brazylii są złe, prognozy na
przyszłość nienajlepsze, przewidywany wzrost gospodarczy w tym roku to 1,5 %,
zadłużenie państwa na rok 2017 wyniosło 75 % PKB. Czy uda sie to wszystko
opanować, tego nie wiemy, wszystko zależy od tego czy nowemu prezydentowi uda
się przeforsować swoje reformy stawiając czoła rozlicznym grupom interesu we
wpływowej brazylijskiej elicie oraz czy da sobie radę z niestabilnym układem w
brazylijskim Kongresie - niższa izba 30 różnych partii, wyższa izba 20.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz