Z historii, ale może warto się temu poprzyglądać. Upadek Enronu w połączeniu z pogorszeniem się koniunktury gospodarczej w USA wpłynęło na zasadniczą zmianę wśród przedsiębiorstw tradingowych w USA (głownie handlowców sprzedających na rynek produkcję ich elektrowni). Dotychczasowi liderzy w branży jak Dynegy, El Paso i William odnotowali radykalne pogorszenie ratingów - koncerny te zostały zmuszone do deinwestycji, restrukturyzacji i ograniczenia tradingu. A Mirant i NRG Energy złożyły wniosek o upadłość. Wcześniej koncerny te przewidywały, że ceny energii będą stale już utrzymywać się na wysokim poziomie, czego efektem była nadpodaż produkcji i zbyt wiele powstałych elektrowni. W momencie redukcji cen na rynku terminowym po upadku Enronu efektywność ich inwestycji została niestety negatywnie zweryfikowana.
Taka radykalna redukcja cen energii elektrycznej na rynku terminowym została także odnotowana na innych rynkach. Chociaż należy także stwierdzić, że i zaskakujące długotrwałe wzrosty mogą kreować kłopoty. Zależy to od pozycji zajmowanej przez przedsiębiorstwo - czy zajmuje pozycję długą, czy krótką...
Istotne jest jednak zachowanie pokory i pamięć o tym, że nic nie jest dane, a jeżeli dziś są wysokie ceny, to nie można wykluczyć, że niedługa mogą być dramatycznie niskie - i odwrotnie. Także przy przygotowywaniu inwestycji. Zalecane jest zatem korzystanie z teorii opcji realnej przy analizie inwestycji.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz