Za lipcową inflację roczną w znacznej mierze odpowiadał wzrost cen żywności i napojów bezalkoholowych, który GUS oszacował na 6,8%, czy paliwa 0,7%, potniały zaś nośniki energii -1% - ale to raczej rezultat "zamrożenia" cen energii elektrycznej przez rząd. Zatem jeżeli teraz inflacja rośnie, zamiast jak zazwyczaj maleć, to co będzie jesienią?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz