Rozwój technologii wytwarzania energii elektrycznej w odnawialnych źródłach energii sprawia, że już obecnie przewagę kosztową zyskują niektóre z nich w stosunku do tradycyjnych elektrowni. Cześć z OZE jest w stanie konkurować na rynku energii także bez otrzymywania dodatkowego wsparcia, czy subwencji. Nowe elektrownie fotowoltaiczne, czy siłownie wiatrowe, które są usytuowane w korzystnych lokalizacjach są charakteryzowane przez koszty niższe niż koszt zmienny w elektrowniach opalanych węglem[1]. Koszty w OZE są obniżane również przez poprawę sprawności tych instalacji i redukcję kosztu kapitału. Przykładowo w Niemczech najtańsze koszty wytwarzania (wliczając koszty kapitałowe)[2] dla hipotetycznych inwestycji zrealizowanych w 2018 r. odnotowuje fotowoltaika (37,1 euro/MWh-115,4 euro/MWh), drugą najbardziej opłacalną technologią są lądowe siłownie wiatrowe (39,9 euro/MWh-82,3 euro/MWh). Wysoki koszt samej elektrowni oraz jej eksploatacji sprawia, że morskie siłownie wiatrowe to koszt 74,9 euro/MWh-137,9 euro/MWh. Jednak koszt elektrowni opalanej węglem brunatnym w 2018 r. to 45,9 euro/MWh – 79,8 euro/MWh, zaś koszt energii elektrycznej z elektrowni gazowych to 110,3 euro/MWh-219,4 euro/MWh. Dodatkowo wzrost kosztów emisji dwutlenku węgla do ponad 20 euro/EUA sprawia, że wzrasta przewaga kosztowa OZE nad elektrowniami opalanymi paliwami kopalnymi. Do obniżenia kosztów instalacji fotowoltaicznych i siłowni wiatrowych przyczynia się także rozpowszechnianie magazynowania energii elektrycznej (magazyny, akumulatory), co zwiększa elastyczność dostaw energii elektrycznej z OZE – obniżają się koszty zarówno magazynów energii elektrycznej, jak i instalacji OZE. Powyższe dane wskazują, że najbardziej efektywne farmy wiatrowe i elektrownie słoneczne produkują energię elektryczną już taniej niż najbardziej efektywne elektrownie węglowe, co pozwala prognozować, że w niedalekiej przyszłości OZE będzie mieć średni koszt produkcji niższy niż elektrownie węglowe. Koniecznością w takiej sytuacji staje się inwestowanie na wielką skalę w magazynowanie energii elektrycznej, które staną się alternatywą dla mocy rezerwowych w systemie elektroenergetycznym.
W Indiach, czy Australii fotowoltaika już jest tańszą technologią produkcji energii elektrycznej niż elektrownie gazowe.
[1] Potwierdzeniem wzrastającej roli fotowoltaiki w globalnym rozwoju OZE jest zwiększenie dostaw paneli fotowoltaicznych już w roku 2015 do 43,5 GW z 22,7 GW w roku 2011. Katalizatorem tego wzrostu jest radykalne zwiększenie celów dla rozwoju elektrowni słonecznych w Chinach i Indiach, które praktycznie zostały podwojone. Wcześniej głównymi rynkami dla producentów fotowoltaiki były państwa europejskie – Niemcy, Czechy, Włochy i Hiszpania, gdzie trafiało nawet 80% wyprodukowanych paneli fotowoltaicznych, obecnie poniżej 40%. Jednakże zmiana polityki środowiskowej w niektórych państwach Azji oraz wzrost wsparcia dla rozwoju OZE stworzyły możliwości poszukiwania zwiększenia sprzedaży producentom elementów do elektrowni słonecznych na nowe rynki (szczególnie do Indii i Chin). W 2019 r. w Indiach elektrownie słoneczne (moc zainstalowana 38 MW w 2019 r.) po raz pierwszy były już bardziej konkurencyjne niż elektrownie opalane węglem, dzięki radykalnej redukcji kosztów inwestycji (uśredniony koszt energii elektrycznej LCOE, Levelized Cost Of Energy szacowany jest na 38 USD/MWh). Podobny proces obserwowany jest też w innych państwach regionu. W Australii koszty instalacji fotowoltaicznych obniżyły się o 42% w tym czasie – LCOE do 48 USD/MWh.
[2] Brane są pod uwagę koszty inwestycyjne oraz łączne koszty operacyjne, a następnie zestawia się je z prognozowanym uzyskiem energii z danej instalacji w całym okresie jej funkcjonowania.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz