piątek, 20 marca 2020

Ryzyko klimatyczne aktywów produkcyjnych

  • W dłuższym okresie kombinacje nieosiągalne mogą stać się osiągalnymi. Dzieje się tak w rezultacie wprowadzania postępu techniczno-organizacyjnego do procesów gospodarowania. Równocześnie zwiększają się zasoby kapitału i siły roboczej. 
  • Nowe technologie, wzrost zasobów kapitału rzeczowego i ludzkiego są głównymi czynnikami wzrostu gospodarczego. 
  • W wyniku wzrostu następuje przesuwanie się w górę granicy możliwości produkcyjnych. 
W 2019 r. w USA wykorzystanie węgla w elektroenergetyce obniżyło się o ponad 13%, co jest m. in. wynikiem zamykania elektrowni – ok. 18 GW mocy wycofano w elektrowniach węglowych w 2019 r. Jest to efektem zasadniczej zmiany mikstu energetycznego w USA i redukcji konkurencyjności elektrowni węglowych w stosunku do elektrowni opalanych gazem i OZE. Węgiel także jest postrzegany jako najbardziej brudne paliwo, przyczyniające się do zmian klimatu. Stąd wiele stanów ogranicza jego wykorzystanie, stawiając na elektrownie wiatrowe i słoneczne oraz systemy magazynowania energii elektrycznej. Sytuacja ta kreuje zasadnicze ryzyko dla przedsiębiorstw elektroenergetycznych i ich inwestorów. Pojawia się ryzyko powstania kosztów osieroconych w energetyce w wysokości nawet 20 bln. USD w okresie transformacji energetycznej (szacowana na ok. 30 lat). Ale już dziś instytucje finansowe i inwestorzy musza zabezpieczyć się przed tym ryzykiem, gdyż ryzyko finansowe o wartości20 bln. USD może zakłócić funkcjonowanie systemu finansowego. Jednym z instrumentów reakcji na nie jest dodatkowe opodatkowanie emisji gazów cieplarnianych. Jako przykład wpływu OZE na elektroenergetykę można wskazać Australię. W południowej Australii w momencie pełnego nasłonecznienia odnotowuje się ujemne ceny energii elektrycznej, co redukuje marże wszystkich elektrowni, nie tylko opalanych paliwami kopalnymi, chyba że instalacje OZE podpisały kontrakty PPA, które sprawiają, że nie są wyeksponowane na ceny na rynku spot. Podobnie inne elektrownie. Jednak należy cały czas brać pod uwagę, że OZE zazwyczaj charakteryzuje zerowy koszt krańcowy produkcji, czyli od razu są bardziej konkurencyjne niż elektrownie opalane paliwami kopalnymi na rynku hurtowym, co doprowadziło do zamknięcia 10 elektrowni w ostatnich latach w Australii. Sytuacja ta kreuje jednak szansę dla zarządzających systemami magazynowania energii (baterie, elektrownie szczytowo-pompowe itp.), gdyż wysoka zmienność cen pozwala korzystać z opcji, jaką kreuje taka instalacja. Stąd tradycyjna elektroenergetyka inwestuje zarówno w OZE, jak i systemy elastycznie pozwalające zarządzać dostawami energii. Powstaje zatem paradoks, że transformację energetyczną przyśpiesza tradycyjna energetyka. A przykładem tego jest, że w lutym w USA produkcja OZE pierwszy raz w historii była większa niż w elektrowniach węglowych (oczywiście także dzięki zwiększeniu produkcji w elektrowniach gazowych w następstwie redukcji cen gazu na rynku światowym).            

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz