- W dłuższym okresie kombinacje nieosiągalne mogą stać się
osiągalnymi. Dzieje się tak w rezultacie wprowadzania postępu techniczno-organizacyjnego
do procesów gospodarowania. Równocześnie zwiększają się zasoby kapitału i siły
roboczej.
- Nowe technologie, wzrost zasobów kapitału rzeczowego i ludzkiego są
głównymi czynnikami wzrostu gospodarczego.
- W wyniku wzrostu następuje przesuwanie
się w górę granicy możliwości produkcyjnych.
W
2019 r. w USA wykorzystanie węgla w elektroenergetyce obniżyło się o ponad 13%,
co jest m. in. wynikiem zamykania elektrowni – ok. 18 GW mocy wycofano w
elektrowniach węglowych w 2019 r. Jest to efektem zasadniczej zmiany mikstu
energetycznego w USA i redukcji konkurencyjności elektrowni węglowych w
stosunku do elektrowni opalanych gazem i OZE. Węgiel także jest postrzegany
jako najbardziej brudne paliwo, przyczyniające się do zmian klimatu. Stąd wiele
stanów ogranicza jego wykorzystanie, stawiając na elektrownie wiatrowe i
słoneczne oraz systemy magazynowania energii elektrycznej. Sytuacja ta kreuje
zasadnicze ryzyko dla przedsiębiorstw elektroenergetycznych i ich inwestorów.
Pojawia się ryzyko powstania kosztów osieroconych w energetyce w wysokości
nawet 20 bln. USD w okresie transformacji energetycznej (szacowana na ok. 30
lat). Ale już dziś instytucje finansowe i inwestorzy musza zabezpieczyć się
przed tym ryzykiem, gdyż ryzyko finansowe o wartości20 bln. USD może zakłócić
funkcjonowanie systemu finansowego. Jednym z instrumentów reakcji na nie jest
dodatkowe opodatkowanie emisji gazów cieplarnianych. Jako przykład wpływu OZE
na elektroenergetykę można wskazać Australię. W południowej Australii w
momencie pełnego nasłonecznienia odnotowuje się ujemne ceny energii
elektrycznej, co redukuje marże wszystkich elektrowni, nie tylko opalanych
paliwami kopalnymi, chyba że instalacje OZE podpisały kontrakty PPA, które
sprawiają, że nie są wyeksponowane na ceny na rynku spot. Podobnie inne elektrownie.
Jednak należy cały czas brać pod uwagę, że OZE zazwyczaj charakteryzuje zerowy
koszt krańcowy produkcji, czyli od razu są bardziej konkurencyjne niż
elektrownie opalane paliwami kopalnymi na rynku hurtowym, co doprowadziło do zamknięcia
10 elektrowni w ostatnich latach w Australii. Sytuacja ta kreuje jednak szansę
dla zarządzających systemami magazynowania energii (baterie, elektrownie
szczytowo-pompowe itp.), gdyż wysoka zmienność cen pozwala korzystać z opcji,
jaką kreuje taka instalacja. Stąd tradycyjna elektroenergetyka inwestuje zarówno
w OZE, jak i systemy elastycznie pozwalające zarządzać dostawami energii.
Powstaje zatem paradoks, że transformację energetyczną przyśpiesza tradycyjna
energetyka. A przykładem tego jest, że w lutym w USA produkcja OZE pierwszy raz
w historii była większa niż w elektrowniach węglowych (oczywiście także dzięki zwiększeniu
produkcji w elektrowniach gazowych w następstwie redukcji cen gazu na rynku
światowym).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz