piątek, 7 sierpnia 2020

Poziom korupcji a rozwój kraju


Coroczny, od 1995 r., raport Organizacji Transparency International, przedstawia ranking dla poszczególnych państw, gdzie analizie poddano odpowiedzi udzielone przez zwykłych obywateli, ekspertów, przedstawicieli różnych branż, przedsiębiorców oraz danych wynikających z raportów wymiaru sprawiedliwości. W poniższej tabeli, dla zobrazowania sytuacji, zestawiono kilkanaście przykładowych krajów (rozwiniętych i wschodzących) z różnych regionów świata. Ocena 1 pkt oznacza najniższy poziom korupcji.[1]

PAŃSTWO

Ranking korupcji (pkt)

Dania

1

Szwecja

4

Niemcy

9

Japonia

20

USA

23

Izrael

35

Polska

41

RPA

70

Indonezja

85

Turcja

91

Brazylia

106

Rosja

137

Wenezuela

173

Źródło :https://tradingeconomics.com/country-list/corruption-rank

Z powyższego zestawienia wynika, że im bardziej rozwinięty kraj, tym niższy jest poziom korupcji w nim występujący. Istotnymi czynnikami w walce państwa z korupcją są: dostosowywanie prawa do zmieniających się warunków, przeciwdziałanie kumulowaniu władzy oraz eliminowanie braku odpowiedzialności za działania korupcyjne. Zmiany dokonywane w przepisach prawnych rzadko nadążają za „rozpędzonym” życiem społecznym i gospodarczym, a każda zmiana i tak związana jest z ryzykiem, ze ktoś zadba o to, żeby przecinek był dla kogoś w miejscu umożliwiającym odniesienie korzyści. Skupianie władzy jest zjawiskiem podobnym do tworzenia karteli przez przedsiębiorstwa. Przejmowanie władzy na rynku w wyniku zmowy, można porównać z obsadzaniem stanowisk osobami zgadzającymi się na stosowanie nielegalnych praktyk w zamian za uzyskiwanie korzyści. Proces ten dotyczy nie tylko władzy wykonawczej czy ustawodawczej, ale i sądowniczej, gdzie w celu unikania odpowiedzialności za działania korupcyjne, przy wykorzystaniu wymiaru sprawiedliwości, korumpowaniu podlegają także sędziowie.[2]

W krajach, w których korupcja jest na wysokim poziomie, na czele państwa stała lub nadal stoi osoba, którą śmiało można nazwać dyktatorem. Przywódcy tych krajów, często kończą karierę w wyników postawienia poważnych zarzutów dotyczących oszustw i korupcji. Przykładowo były prezydent RPA - Jacob Zuma – w wyniku postawienia kilkunastu zarzutów nadużyć (defraudacji, wyłudzenia, korupcji i prania pieniędzy) musiał zrezygnować ze stanowiska.[3] Natomiast obecny przywódca Wenezueli - Nicolas Maduro - został skazany na 18 lat przez wenezuelski Sąd Najwyższy na Wygnaniu (urzędujący w Kolumbii) za korupcję, w wyniku której uzyskał 35 mln USD na kampanię prezydencką swojego poprzednika. Mimo to nadal jest prezydentem.[4]

Na zakończenie przykład z Rosji, który oczywiście nie może z wiadomych względów dotyczyć „ojca narodu”, dzielnie walczącego z korupcją:

(…) „Oficerowie dokładnie przyglądali się mojemu paszportowi, wizie, legitymacji dziennikarskiej. I za każdym razem, jak nauczeni na jednym kursie, powtarzali to samo:

- Papiery niby w porządku, ale przepustki nie widzę.
- Jakiej jeszcze, do cholery, przepustki? – pytałem naiwnie.
- Wydanej w Sankt Petersburgu - instruował mnie obyty taksówkarz, nawiązując do wizerunku dawnej stolicy imperium przedstawionego na banknocie 50-rublowym.
To właśnie tylko taki banknot, a nie żadne wizy i legitymacje, pozwalał jechać dalej.”(…)[5]

Wniosek jest taki: skoro w niektórych krajach, możliwe jest napisanie ustawy czy rozporządzenia, rozdzielenie władzy czy egzekwowanie prawa w taki sposób, że korupcja jest na niskim poziomie, to w innych państwach też to powinno być realne. Chyba, że władza nie chce, bo jest jej to nie na rękę.*

 

*Wniosek ten nie dotyczy jednak Rosji, z racji tego, że to raczej stan umysłu niż kraj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz