piątek, 23 kwietnia 2021

Zielone finanse - węgiel a ubezpieczyciele i reasekuracja

Kilka wolnych myśli - przykładów ograniczania ekspozycji instytucji finansowych na biznes bazujący na węglu:

Od 2018 r. Swiss Re zaprzestał ubezpieczania ryzyka przedsiębiorstw posiadających w swej działalności więcej niż 30% udziału węgla. Jest to rezultat wejścia w życie w 2017 r. polityki poświęconej zmianom klimatu. Podobne kroki wcześniej przedsięwzięły Allianz, AXA, SCOR, Zurich Insurance i Lloyd’s, Aviva, CNP Insurance, Aegon, Zurich, Market Co.Hannover Re, SCOR, Macif, AG2R La Mondiale, Groupama of France, Generali, Varma, VIG of Austria. 

Swiss Re intensyfikuje swoją aktywność w obszarze ubezpieczeń OZE, a szczególnie elektrowni fotowoltaicznych i wiatrowych, oferując także wsparcie dla producentów ich wyposażenia. Swiss Re planuje do 2030 r. wyeliminować węgiel energetyczny z reasekuracji obligatoryjnych w krajach OECD. Jest to element polityki wspierania przejścia do gospodarki zeroemisyjnej. Ponadto, Swiss Re dąży do wyeliminowania z swego portfela aktywów bazujących na węglu, jednocześnie zwiększając inwestycje w OZE oraz zielone, czy zrównoważone obligacje.

Munich Re postanowił ograniczyć zaangażowanie w sektorze węglowym, zaprzestając inwestowania w instrumenty finansowe przedsiębiorstw, które wypracowują ponad 30% przychodów w sektorach opartych na węglu. Decyzję podjęto pod presją inwestorów.

AXA planuje wyjść z inwestycji w aktywa węglowe o wartości 500 mln euro i zainwestować w proekologiczne inwestycje o wartości 3 mld euro do 2020 r. Jest to także następstwem odszkodowań, które zostały wypłacone przez ubezpieczyciela. AXA zaprzestała z tego powodu współpracy z RWE jako klientem[1]. Taka decyzja podjęta w sytuacji kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa w 2020 r., wskazuje, że w przypadku niektórych instytucji finansowych zmiany klimatyczne przeszły od punktu dyskusji w dyskusjach panelowych do kluczowego czynnika w codziennych decyzjach biznesowych. Działania podjęte przez Axa i Allianz koncentrują uwagę inwestorów na przedsiębiorstwach, które emitują znaczące ilości gazów cieplarnianych lub planują budowę nowych elektrowni węglowych, co kreuje dla nich wysokie ryzyko klimatyczne, co znajduje wyraz także w wynikach finansowych ubezpieczycieli[2].

Podobne działania realizuje także największe hiszpańskie towarzystwo ubezpieczeniowe MAPFRE, które zapowiedziało w marcu 2021 r. wygaszanie świadczenia usług dla spółek sektora węglowego do 2030 r.

Analogiczną decyzję podjęło AIA, przedsiębiorstwo ubezpieczeniowe z Hongkongu, które ogłosiło, że do 2028 r. wyjdzie z inwestycji w sektor węglowy do 2028 r. (z ok. 32 mld USD inwestycji w zarządzie AIA 6 mld USD to aktywa związane z energetyką węglową). W 2020 r. AIA zobowiązało się do końca 2021 r. wycofać z udziałów i akcji w przedsiębiorstwach, które generują ponad 30% z wydobycia lub spalania węgla;

Lloyd’s zmniejsza swoje zaangażowanie w węgiel i piaski roponośne odwracając swoje tradycyjne podejście do strategii zmian klimatycznych. Lloyd’s znalazł się pod presją ekologów, ponieważ jego członkowie ubezpieczali kontrowersyjne projekty, takie jak kopalnia węgla energetycznego Carmichael firmy Adani Enterprises w Australii i kanadyjski rurociąg naftowy Trans Mountain. Lloyd’s Corporation i jej członkowie zakończą nowe inwestycje w elektrownie opalane węglem, kopalnie węgla, piaski roponośne i nowe działania związane z poszukiwaniem energii w Arktyce od 1.01.2022 r. Doprowadziłoby to do stopniowego wycofywania się korporacji z istniejących inwestycji w przedsiębiorstwa, które osiągają co najmniej 30% swoich przychodów z tych sektorów do końca 2025 r.

[1] Jest to przykład sytuacji, gdy przedsiębiorstwo zdaniem instytucji finansowej ma zbyt wysoką ekspozycje na rynku energii związaną ze spalaniem węgla oraz zbyt wolno ogranicza swój ślad węglowy.

[2] Przykładem są Glencore, KEPCO (Korea), koncerny chiński i indyjskie (Adani Group, NTPC Ltd.).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz