Taka refleksja na dziś:
W ostatnich latach obserwuje się wzrastającą niepewność przedsiębiorstw elektroenergetycznych w zakresie przyszłego kształtu rynku, na którym będą prowadzić swą działalność. Wpływa to przykładowo na realizowane inwestycje, a właściwie ograniczenie budowy elektrowni opalanych paliwami kopalnymi. Do niedawna wskazywano jednak, że elektrownie opalane węglem będą zastępowane przez elektrownie gazowe i odnawialne źródła energii (głównie elektrownie solarne i wiatrowe). A stało się obecnie wręcz odwrotnie. Elektrownie gazowe odnotowują straty, zaś elektrownie węglowe są zyskowne przy niskiej cenie praw do emisji dwutlenku węgla (EUA).
Ciekawi mnie, co Państwo o tym sądzą?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz