Afera w Volkswagenie może być dla niemieckiej gospodarki sporym
zagrożeniem a co za tym idzie odbije się także na polskim rynku automotive. Koncern
ujawnił, że w skali światowej dotyczy to ok. 11 milionów jego pojazdów. A to
oznacza ogromne kary, które mogą osiągnąć kwotę nawet 18 mld dolarów, czyli
więcej niż wyniósł cały zeszłoroczny zysk firmy. Prawdopodobne są też
roszczenia cywilnoprawne klientów i akcjonariuszy, co tylko zwiększy straty
niemieckiego giganta. Kłopoty VW oznaczają szerszy problem a skandal odbije się
na całej branży, czyli również innych producentach: Daimlerze oraz BMW. Wg danych
resortu gospodarki Niemiec, bardzo innowacyjny sektor motoryzacyjny w zeszłym
roku dawał zatrudnienie około 775 tys. osób. Ponadto samochody i części do aut
są kluczowym elementem niemieckiego eksportu. W zeszłym roku sprzedano towary
motoryzacyjne o wartości 225 mld dolarów. To blisko jedna piąta całego eksportu
Niemiec. Analitycy ostrzegają, że to właśnie duża zależność niemieckiej
gospodarki od branży motoryzacyjnej jest zagrożeniem dla tempa wzrostu, które w
tym roku ma wynieść 1,8 proc. A nie wiadomo, czy ten wynik nie będzie niższy,
bo Niemcy boją się również spowolnienia chińskiej gospodarki. Skandal nie
dotyczy tylko Ameryki, a wszystkich silników diesla EA 189 sprzedawanych przez
koncern. Razem 11 mln aut na całym świecie: volkswagenów, audi, seatów i škod.
Sprawa
ma związek także z Polską: zakład VW w Polkowicach jest wyłącznym dostawcą silników
diesla do amerykańskiej fabryki koncernu. Zatem część jednostek EA 189 została
zbudowana w naszym kraju. Skandal może mieć wpływ na pracę fabryki. Pomimo, że w
nowych silnikach oszukującego oprogramowania już nie ma, to popyt na diesle
Volkswagena prawdopodobnie i tak spadnie. Fałszowanie wyników testów spalin
przez Volkswagena spowodowało spadek wycen giełdowych spółek kooperujących z
niemieckim koncernem. Pod presją znalazły się notowania Boryszewa, Groclinu czy
Izo-Bloku. Ucierpiały także te spółki, dla których zamówienia od giganta
stanowią tylko nieznaczną cześć sprzedaży, jak Stomil Sanok, gdzie przecena w
kulminacyjnym momencie sięgnęła blisko 20 proc.
Pomijając finansowe oraz wizerunkowe konsekwencje, skandal może mieć także poważne skutki dla całej branży motoryzacyjnej. Istnieje szansa że, afera ukazująca nie ekologiczność wysokoprężnych silników, może spowodować całkowite odejście od tej technologii na rzecz samochodów hybrydowych oraz elektrycznych. Europejscy producenci samochodów posiadają technologię oraz możliwości rozwoju tej branży. Warto wspomnieć, że liderzy, Japończycy wykonali już odpowiedni krok i aż 21% ich samochodów na rynku posiada silnik hybrydowy lub elektryczny.
I tak pęka mit o niemieckiej jakości i niemieckiej skłonności do braku oszustw. Niemiecka opinia o Polaku-złodzieju-kombinatorze staje się w związku z tym zwykłą bezczelnością.
OdpowiedzUsuńZastanawiałem się kiedyś, czy po zaanektowaniu Polski do UE, Polska stanie się krajem przestrzegającym praw i reguł, czy po jakimś czasie cała Unia będzie rajem dla kombinatorów. Okazało się, że ma miejsce to drugie zjawisko.
Panie Peryskop
OdpowiedzUsuńpoproszę o rozwinięcie dlaczego podniesienie stóp procentowych przez FED może wywołać kryzys, a przynajmniej spowolnienie w Chinach i także innych państwach rozwijających się, a może i Polsce.
Proszę to zrobić może jako post.
z góry dziękuję!