czwartek, 26 listopada 2015

Ponadprzeciętna dynamika na rynkach energii elektryczne

Historia bogata jest w idee i procesy systematycznie zmieniające wiele dziedzin życia. Pewne z nich rozwijały się bardzo wolno i ostrożnie, inne zaś wyprzedzały istniejące kanony, dynamicznie stając się częścią rzeczywistości. W warunkach postępującej globalizacji rynków wzrasta przypadkowość w otoczeniu przedsiębiorstw, co sprawia, że determinizm stosowany np. w planowaniu powinien zostać zastąpiony podejściem rozpatrującym stochastyczną specyfikę ich funkcjonowania. Wielki wpływ na funkcjonowanie gospodarki i przedsiębiorstw mają te procesy, które następują lawinowo, przypominając swoim przebiegiem tworzenie tzw. śnieżnej kuli. Niedawne pomysły, przez wielu postrzegane jako „dziwne” i niemożliwe do zrealizowania, w ciągu krótkiego czasu stają się częścią działalności operacyjnej przedsiębiorstw, obejmując swym wpływem całą gospodarkę. Stąd mierząc cokolwiek należy także mieć świadomość ograniczenia samego pomiaru tylko do tego, co się da policzyć. A jednocześnie także niedoskonałości modelu stosowanego w pomiarze. Dlatego przykładowo w systemie limitów stosuje się koncepcję tzw. maksymalnej straty, która mieści w sobie teoretycznie wpływ mierzalnych i niemierzalnych czynników ryzyka, a dopiero po zastosowaniu dzielników związanych przykładowo z ryzykiem politycznym, regulacyjnym, czy płynności rynku definiowany jest limit dla ryzyka rynkowego, mierzonego za pomocą wartości narażonej na ryzyko, czy analizy scenariuszowej dla rynków mniej rozwiniętych. Ponadto, nasuwa się pytanie, czy jeżeli zmierzymy ryzyko bardzo doskonale i określimy obszar pewności, to czy suma pewności i zmierzonego ryzyka da nam jeden – pewność co do rezultatu? Raczej nie, gdyż zawsze istnieją te czynniki ryzyka, które nie zostały uwzględnione w pomiarze, lub niezidentyfikowane. Jednocześnie otaczająca nas rzeczywistość jest znacznie bardziej nieprzewidywalna niż nasze możliwości oceny. Stąd system limitów powinien chronić wyniki przedsiębiorstwa także przed tym, czego dziś sobie nie uświadamiamy. Problem ten dotyczy to szczególnie pomiaru ryzyka na rynku energii elektrycznej, gdzie oprócz ryzyka związanego ze zmianami na rynku, należy rozpatrywać wiele różnych innych zmiennych, bezpośrednio wpływających na ten rynek, np. awarie elektrowni atomowych, przerwy w działaniu kabli podmorskich łączących różne rynki, czy nawet niespodziewane zmiany pogody w określonych regionach, które można odnieść do efektu motyla – dotyczą tylko niewielkiej, ograniczonej części europejskiego rynku energii elektrycznej, a mogą mieć wpływ nawet na całość jego funkcjonowania. Przykładowo, wyłączenie elektrowni atomowej Forsmark może zmienić poziom cen w Skandynawii, odwrócić kierunek przepływu energii na import do Szwecji i podnieść ceny spot na całym hurtowym rynku energii elektrycznej w Europie oraz wpłynąć na zmianę cen na rynku terminowym. Zaś do czarnego łabędzia można zaliczyć decyzje rządu niemieckiego będące efektem awarii w Fukoshimie o wyłączeniu elektrowni gazowych. Innym przykładem jest ryzyko strategiczne, które zmaterializowało się w już części w wynikach ekonomicznych koncernów elektroenergetycznych w następstwie decyzj o tzw. Energiewende i znaczącym przekroczeniu początkowych założeń odnośnie rozwoju elektrowni słonecznych (fotowoltaika), co negatywnie wpłynęło na wyniki elektrowni opalanych gazem i zwrot z tych inwestycji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz