O ciekawym zjawisku w kontekście tematu "akceptacji OZE" za onet.pl:
"Wójt gminy Giżycko Marek Jasudowicz poinformował PAP, że plan zagospodarowania przestrzennego dla tej gminy ma być opracowany za 1,5 roku, obejmie 1,5 tys. ha.
"Przygotuje go firma z Olsztyna, z którą już podpisaliśmy umowę. Będzie
nas to kosztowało 60 tys. zł" - powiedział Jasudowicz i dodał, że gminie
szczególnie zależy na opracowaniu planu, ponieważ zamierza w nim
wprowadzić zapisy uniemożliwiające budowę farm wiatrowych. (...) Farmy wiatrowe w woj. warmińsko-mazurskim budzą ogromne kontrowersje, bo
z jednej strony duże obszary wolne od zabudowań i występujące w
regionie częste silne wiatry sprzyjają takim inwestycjom, z drugiej zaś
wysokie wiatraki psują krajobraz regionu."
Komentarz: Moja wizyta jakiś czas temu w Niemczech potwierdza, że tamtejszy krajobraz z punktu wodzenia autobany jest dosłownie najeżony wiatrakami. Po jakimś czasie to nasycenie przestaje się prawdopodobnie niektórym kierowcom podobać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz