poniedziałek, 11 stycznia 2016

Giżycko nie chce wiatraków


O ciekawym zjawisku w kontekście tematu "akceptacji OZE" za onet.pl:


"Wójt gminy Giżycko Marek Jasudowicz poinformował PAP, że plan zagospodarowania przestrzennego dla tej gminy ma być opracowany za 1,5 roku, obejmie 1,5 tys. ha. "Przygotuje go firma z Olsztyna, z którą już podpisaliśmy umowę. Będzie nas to kosztowało 60 tys. zł" - powiedział Jasudowicz i dodał, że gminie szczególnie zależy na opracowaniu planu, ponieważ zamierza w nim wprowadzić zapisy uniemożliwiające budowę farm wiatrowych. (...) Farmy wiatrowe w woj. warmińsko-mazurskim budzą ogromne kontrowersje, bo z jednej strony duże obszary wolne od zabudowań i występujące w regionie częste silne wiatry sprzyjają takim inwestycjom, z drugiej zaś wysokie wiatraki psują krajobraz regionu."

Komentarz: Moja wizyta jakiś czas temu w Niemczech potwierdza, że tamtejszy krajobraz z punktu wodzenia autobany jest dosłownie najeżony wiatrakami. Po jakimś czasie to nasycenie przestaje się prawdopodobnie niektórym kierowcom podobać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz