wtorek, 19 stycznia 2016

O planowanym podniesieniu akcyzy na alkohol

Za www.biznes.interia.pl:
"Dyrektor PARPA, Krzysztof Brzózka, przyznaje, że chce zainteresować swoim pomysłem i wyliczeniami resort finansów. A ten zapowiada, że weźmie je pod uwagę. Szczególnie że, jak wylicza Centrum Grabskiego, ujednolicenie akcyzy dałoby dodatkowe wpływy do budżetu na poziomie od 5 mld do nawet 7,5 mld zł. Najbardziej miałaby wzrosnąć akcyza na wino - ponad czterokrotnie. Nieco mniej, bo trzykrotnie, zwiększyłby się podatek na piwo."

Komentarz:
Krzywa Laffera...,
Krzywa Laffera...,
Krzywa Laffera... ... ...

2 komentarze:

  1. A gdzie tu ryzyko? Bo takie teksty ogólnopublicystyczne to są też w Claudii...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tu jest bardzo poważne ryzyko ... spadku wpływów budżetowych z tyt. akcyzy. Wzrost cen alkoholi nieodmiennie powoduje, że:
    1) Ludzie kupują flaszki z przemytu
    2) Ludzie sami zaczynają pędzić
    Zresztą są takie regiony (Małopolska), gdzie sklepowego alkoholu się już prawie nie pije, tylko robi nalewki i śliwowice. Jest w dzisiejszych czasach też możliwość zrobienia "mini-browaru" w domu. Nie zawsze tańsze, na pewno lepsze i zdrowsze.

    Krzywa Laffera mówi właśnie o tym, że powyżej pewnego progu (akceptowalny procent) ściągalność podatków zaczyna spadać, gdyż ludzie zaczynają kombinować, aby uniknąć ich płacenia.

    OdpowiedzUsuń