Kiedyś byłem mimowolnym świadkiem rozmowy odbywającej się przy sąsiednim stoliku w restauracji. Była to rozmowa kwalifikacyjna, a jej treść była mniej więcej taka:
− Wiesz, będziesz robił to i to. Godziny są, wiesz, jakie trzeba. Nie pytam, czy pasuje, bo wiesz?
− Oczywiście, proszę pana.
− Podstawę masz minimum, jak każdy. Jak zrobisz plan, to może dam ci premię. Ale jak mnie (cenzura), to premię ci (cenzura). Masz jakieś zastrzeżenia?
− Nie proszę pana. Wszystko jest jasne. Mi bardzo zależy na tej pracy.
− To jasne. A... wiesz, dlaczego ty w ogóle dostałeś tą wielką szansę? Nie wiesz? Bo ten twój poprzednik , ten (cenzura) Krzysiek, musiałem go zwolnić. Bo wiesz co on zrobił? Nie wyobrażasz sobie. Na urlop poszedł!
A teraz nagle dzięki programowi 500+ obudziliśmy się w warunkach rynku pracownika. Oficjalna stopa bezrobocia od wielu miesięcy systematycznie spada, ale ona nie oddaje w pełni rzeczywistości, gdyż w urzędach rejestrują się już chyba tylko ci, którzy bardzo nie chcą pracować.
− Za parę groszy robić to ja to (cenzura) - pomyślało pewnie wiele matek.
Najbardziej narażone na kłopoty wydawały się centra handlowe i centra księgowo-kadrowe, czyli babskie wylęgarnie, ale okazało się, że za "babami" problem rozlał się na całą gospodarkę.
Warto zwrócić uwagę na następujące przesłanki:
* Lidl ogłasza program podwyżek i gwarantuje minimalną płacę dla młodych na poziomie 2,4 tys. zł miesięcznie.
* Podobny program ogłosiła Biedronka.
* McDonald's publikuje reklamy w TV zachęcające do pracy w tych restauracjach szybkiej obsługi.
* Wiele kąpielisk utraciło swój status ub pozostało zamkniętych, bo ... brakuje wystarczającej ilości ratowników.
* Oferowane pensje dla wykwalifikowanych spawaczy sięgają 7-8 tysięcy złotych miesięcznie.
* Brakuje informatyków do obsługi systemów IT w wielu urzędach i firmach.
* Sprzątające w hotelach i restauracjach Ukrainki są już raczej normą, niż wyjątkiem.
Jeszcze chwila, a pracodawcy tych kierowników od:
− Co tak stoicie, za bramami stoi stu chętnych!
będą musieli zastąpić takimi od następującego monologu:
− Panie Krzysiu, czy by pan nie zechciał poświęcić chwili i przejrzeć tej umowy. Pan ma naprawdę wysokie kwalifikacje i bardzo liczymy na pańską pomoc. Czas? Ależ proszę się nie martwić. Nam zależy na jakości, a pan jest najlepszy.
Ehh niestety, smutna prawda, ale czego innego się można było spodziewać... od początku wiedziałem, że tak będzie.
OdpowiedzUsuń