Ktoś biega dziś po pracy? To jeśli ma
urządzenie (np. zegarek) lub aplikację firmy Polar, powinien sprawdzić
ustawienia prywatności? Treningi Polarowców mógł podglądać każdy, nawet jeśli
właściciel miał prywatny profil. Dzięki temu w wielu przypadkach dało się
określić gdzie ktoś mieszka. Warto sprawdzać ustawienia prywatności nie tylko w
aplikacjach "sportowych". Dajcie znać znajomym sportowcom -
polarowcom :)
Tu trzeba podkreślić, że Polar jak najbardziej ma opcje
prywatności, które w domyślnej konfiguracji nie pozwalały na dowiedzenie
się czegoś na temat uczestnika. Ale jeśli — pomimo prywatnego profilu —
upublicznił od jeden z treningów, to można było już skorelować jego “pusty,
dbający o prywatność profil” niezawierający żadnych odniesień do
upublicznionych treningów z informacjami o lokalizacjach, w których trenował.
Oto jak problem wyjaśnia Polar w swoim oświadczeniu
dotyczącym tego incydentu:
Jak twierdzą dziennikarze, jeśli teraz któryś z
użytkowników zmieni ustawienia prywatności na mocniejsze, to nie obejmą one
archiwalnych treningów — te wciąż będą widoczne przez API aplikacji. Treningi
można usunąć ręcznie. Ci którzy trenują mniej się ucieszą. Ci którzy mają wiele
sesji potrenują palce ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz