Od chwili, kiedy kryzys finansowy lat 2007/2008 uderzył w instytucje finansowe na Wall Street i tamtejsi menedżerowie obserwowali, jak banki, dla których pracowali, upadają, zaczęto zwracać coraz większą uwagę na ryzyko i zarządzanie nim. Chociaż od tego momentu należy wskazać na pewną ewolucję, przynajmniej w niektórych przedsiębiorstwach. Już nie tylko istotne jest unikanie ryzyka i jego ograniczanie, ale jeszcze istotniejsze dla najbardziej zaawansowanych i innowacyjnych przedsiębiorstw staje się identyfikacja tych elementów ryzyka, których podjęcie dzięki kompetencjom posiadanym przez przedsiębiorstwo, pozwala budować przewagę konkurencyjną. Czyli w miejsce wizji czarnych łabędzi i ryzyka z grubych ogonów pojawiać się powinny pomysły, jak dzięki właściwemu podejmowaniu ryzyka obniżać koszty, zwiększać marże i udział w rynku. Zatem właściwe zarządzanie ryzykiem powinno być instrumentem wspierającym kreowanie wartości dodanej i tworzenia przewagi konkurencyjnej. Gdyż pewne jest, że nowe wyzwania pojawią się, a wraz z nimi konieczność zarządzania nowymi elementami ryzyka, a tylko działalność wyprzedzająca pozwala być właściwie przygotowanym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz