Liberalizm to światopogląd opierający się na poglądzie, że wolność jednostki jest wartością nadrzędną. Według liberałów działalność państwa powinna być bardzo ograniczona i zdeterminowana konstytucją. Władza powinna jedynie stanowić i chronić praw naturalnych każdego obywatela tj. wolności, równości, prawa do posiadania, itp. Liberałowie uważają, że źródłem przemian, bogactwa i inicjatywy jest jednostka.
Na fali krytyki ze strony katolików i socjalistów liberalizm
wyewoluował w neoliberalizm.
Neoliberalizm to pojęcie pochodzące z 1938 r. i podobnie jak
liberalizm głoszące teorię, że im mniej wpływu państwa na przedsiębiorczość tym
większy dobrobyt obywateli. Jednak neoliberalizm w przeciwieństwie do
liberalizmu zakłada, że aby zapewnić obywatelom wolność państwo poprzez swoją
interwencję powinno zagwarantować im równość w dostępie do edukacji, opieki
zdrowotnej oraz minimum socjalnego.
Rola państwa wg neoliberalizmu powinna ograniczać się do
zarządzania:
- ramami instytucjonalnymi,
- strukturami politycznymi, prawnymi oraz militarnymi,
- unikanymi gałęziami gospodarki tj. opieka zdrowotna,
bezpieczeństwo socjalne, szkolnictwo.
Główne tezy stanowią, że najważniejszym celem systemu
ekonomicznego jest produkcja ponieważ podwyższa poziom życia obywateli, oraz że
najefektywniejszą alokację zasobów jest w stanie zapewnić rynek.
Do problemów, z którymi musi zmierzyć się państwo
neoliberalne należą:
- predyspozycje do tworzenia się monopolu lub oligopolu,
- wykorzystywanie przez firmy braku interwencjonizmu
państwa,
- przewaga lepiej poinformowanych uczestników rynku,
- wykorzystywanie metod autorytarnych do tłumienia opozycji
wobec neoliberalizmu.
Jednym z przykładów wprowadzania polityki neoliberalnej do
gospodarki było działanie premier Margaret Thatcher w Wielkiej Brytanii w
latach 80. ubiegłego stulecia. Jej sztandarowym posunięciem było zamknięcie
nierentownych kopalni oraz sprywatyzowanie pozostałych.
Neoliberalizm w przeciwieństwie do liberalizmu zakłada, że
aby zapewnić obywatelom wolność państwo poprzez swoją interwencję powinno zagwarantować
im równość w dostępie do edukacji, opieki zdrowotnej oraz minimum socjalnego.
Podsumowując neoliberalizm, im większe PKB tym wyższy poziom
życia obywateli. Najważniejszy jest wzrost gospodarczy, który jest siłą
napędową dobrobytu.
Z takim założeniem nie zgadza się profesor Noam Chomsky,
który przywołuje termin „gospodarczego
cudu” do określenia kraju, który ma wysoki poziom rozwoju ekonomicznego, ale
niską jakość ludzkiego życia. Dla przykładu podaje raport UNICEF, w którym to
bogate państwa zachodu mają porównywalny wskaźnik śmiertelności dzieci do
biednej Kuby (warto zaznaczyć, że dane te pochodzą z wykładów Chomskiego z
końca lat 90.).
Innym przykładem przytoczonym przez Chomskiego jest jeden z
najbiedniejszych (dane na koniec lat 90.) stanów Indii – Kerala. Biorąc pod
uwagę wskaźniki typu śmiertelność, piśmienność czy przyrost naturalny Kerala
plasowała się blisko bogatego zachodu. Powodem tego była prowadzona polityka
społeczna, która koncentrowała się na prawach kobiet. Z tego powodu społeczeństwo choć bardzo
biedne było bardzo świadome, co przełożyło się na ich jakość życia.
Ostatnim przykładem jest Brazylia, która w 1945 r. została poddana
przez USA unowocześnieniu przy użyciu naukowych metod opartych na kapitalizmie.
W roku 1989 dochody kraju potroiły się rdr, ale wynagrodzenia robotników
przemysłowych, które i tak były jednymi z najniższych na świecie zmniejszyły
się o kolejne 20%.
Chomsky określa neoliberalizm mianem plagi. Podobne
myślenie, choć nie tak skrajne prezentuje dr ekonomii Timothée
Parrique związany z Uniwersytetem Auvergne i Uniwersytetem Sztokholmskim.
Dr Parrique sugeruje odejście od dotychczasowego modelu
gospodarki, który skupia się na zarabianiu pieniędzy i zwrócenie go w kierunku
zaspokajania potrzeb.
Proponuje on skrócenie czasu pracy, którego celem byłoby
wykorzystanie uwolnionego czasu na aktywność inną niż zarobkowa np. uprawianie
własnych warzyw, własnoręczne przygotowywanie posiłków, zamiana sposobu dojazdu
do pracy na bardziej ekologiczny, nauka, działalność społeczna czy polityczna
oraz odpoczynek.
Kolejnym pomysłem jest ograniczenie nierówności w
społeczeństwie. Należałoby to uczynić poprzez dwa działania. Po pierwsze
ograniczenie dochodu „z góry”, co można by zrobić ustanawiając jego maksymalną
wysokość jako np. dziesięciokrotność wynagrodzenia minimalnego oraz
wprowadzenie podatku od „nadwyżki” majątku osobistego, który byłby naliczany po
osiągnięciu określonego progu. Po drugie wprowadzenie dochodu bezwarunkowego,
ale nie w formie zasiłku z dobrowolną możliwością wydania go, a raczej jako
mieszanka bezpłatnego dostępu do usług i towarów typu transport publiczny,
mieszkanie czy energia pochodząca z OZE oraz środki pieniężne, które
przyznawane byłyby z zależności od potrzeb.
- austriacka „gospodarka na rzecz dobra wspólnego”,
- francuska „ekonomia społeczna i solidarna”,
- brytyjskie „miasta przemian”
- boliwijskie „Prawo Matki Ziemi”,
- nowozelandzki „budżet dobrobytu”,
- buthańskie „szczęście narodowe brutto”.
Być może nadszedł już czas, aby powiedzieć neoliberalizmowi
„sprawdzam” i wprowadzić w życie część z powyższych pomysłów?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz