niedziela, 4 października 2020

Finnewsy

Studenci ATH proponują:


Następuje odmrożenie gospodarki ale ¼ firm przewiduje że w ciągu roku nie wróci do stanu sprzed pandemii. Tylko 18% przedsiębiorstw wróciło do sytuacji finansowej sprzed pandemii. 24% nie jest w stanie określić kiedy w pełni odbudują swoją sytuację finansową, 5% przedsiębiorstw planuje redukcję zatrudnienia.

W porównaniu do sierpnia ubiegłego roku inflacja wzrosła o 2,9%. Jest to drugi w tym roku miesiąc poza majem, w którym inflacja nie przekroczyła bariery 3%. Wzrost inflacji napędzany był między innymi wyraźnie większymi cenami energii niż przed rokiem oraz drożejącą żywnością. Paliwa były w porównaniu do ubiegłego roku znacznie tańsze.PKB Polski: Według Fitch PKB spadnie w 2020 roku o 3,5 proc., jednak w 2021 roku pojawi się wzrost, który wyniesie już 4,5 proc., a rok później 3,3 proc. Analitycy prognozują także, że deficyt sektora finansów rządowych i samorządowych ma wynieść w tym roku 8,2 proc. PKB. W przyszły ubytek w finansach będzie już niższy gdyż 5,4 proc., a w 2022 roku 4 proc. PKB.

Siła i charakter szoku związanego z pandemią sprawiają , że znacząco wzrosło ryzyko kredytowe i pojawiło się ryzyko nadmiernego ograniczenia dostępności kredytu w gospodarce. Skala szoku makroekonomicznego związanego z pandemią COVID-19 istotnie podnosi prawdopodobieństwo wystąpienia problemów z obsługą długu w większości kategorii kredytów. Jednocześnie - z uwagi na spodziewane, ale niepewne co do swej skali - straty kredytowe pojawiło się ryzyko nadmiernego ograniczenia dostępności kredytu (credit crunch). Może ono mieć niekorzystny wpływ na sferę realną gospodarki i w konsekwencji także na system finansów.

Zgodnie z informacją przekazaną przez Komitet Stabilności Finansowej źródła ryzyka kredytowego można uznać za niepokojące. KSF ocenia, że na skutek pandemii wywołanej wirusem COVID-19 zmienił się charakter i hierarchia źródeł ryzyka dla systemu bankowego w Polsce. Istotnym źródłem są straty kredytowe, które mogą powstać w wyniku pogorszenia się kondycji finansowej kredytobiorców w związku ze skutkami pandemii. Ta ocena jest zbieżna z oceną przedstawioną w raporcie ZBP.

W 1 kwartale 2020 r. część banków zaostrzyło swoją politykę kredytową we wszystkich segmentach rynku. Sytuacja ta jest spowodowana skutkami panującej pandemii dla aktywności gospodarczej. Zacieśnienie polityki kredytowej jest największa od 2009 roku. Większa część banków, reagując na aktualne wydarzenia na świecie, zaproponowała obecnym kredytobiorcom chwilowe zawieszenie spłat rat kredytów. Zaostrzenia związane z polityką kredytową mają być ponawiane w II kwartale bieżącego roku i spodziewane tu są spore zaostrzenia. To powoduje, że banki spodziewają się, że popyt na większość kategorii kredytów zmaleje.

Rada Polityki Pieniężnej już trzykrotnie obniżyła stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego. To dobra informacja dla klientów, którzy spłacają swoje kredytu hipoteczne i mogą oczekiwać niższych rat, które pozwolą na realne opłacanie zadłużeń finansowych, mimo problemów np. z niższymi dochodami gospodarstwa domowego. Aktualna sytuacja ma wpływ na obniżenie złotego, co bez wątpienia ma ogromny wpływ na kredyty walutowe. Klienci, którzy spłacają swoje kredyty hipoteczne w euro lub we frankach szwajcarskich muszą liczyć się ze wzrostem miesięcznych rat. Co ważniejsze, Rada Polityki Pieniężnej wyraziła dezaprobatę wynikającą ze wciąż zbyt wysokiej wartości złotówki, co oznacza, że w najbliższych miesiącach waluta może znów obniżyć swoją wartość. 

Obecne preferencje funduszy VC oznaczają pogłębienie spadków w dopływie kapitału do firm na wczesnym lub zalążkowym etapie rozwoju. Co więcej inwestorzy unikają zaangażowania w start-upy, które ubiegają się o finansowanie po raz pierwszy, bo w tym przypadku w obecnych warunkach jeszcze trudniej oszacować ryzyko. Według badań Global Startup Ecosystem w przypadku 18% firm rundy finansowania zostały skasowane, a ponad połowa jest opóźniona. Jeśli w kolejnych kwartałach pandemia nie ustąpi, wiele z nich może być zagrożone likwidacją lub konsolidacją w tych segmentach rynku, gdzie jest relatywnie dużo firm. Zwycięzcami będą duzi gracze z wycenami idącymi w setki milionów dolarów, do których będzie płynął nowy kapitał, powiększając ich wartość często ponad realną miarę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz