Studenci ATH proponują:
W dobie koronawirusa banki postanowiły, że nie uruchomią swoich rezerw kapitałowych – Bazylea III (czyli międzynarodowe standardy adekwatności kapitałowej banków) wskazywała, aby banki gromadziły rezerwy kapitałowe w dobrych czasach, a następnie wykorzystywały je do wspierania akcji kredytowej w trudnych czasach. W praktyce banki nie skorzystały z tego pomysłu i poziom kapitału pozostał stabilny. Rezerwy kapitałowe są podstawowym środkiem sprawowania nadzoru makroostrożnościowego nad systemem finansowym. Warto zwrócić uwagę na to, że wszystkie banki muszą dysponować buforem zabezpieczającym i buforem antycyklicznym. Czyli w okresie dobrej koniunktury muszą zgromadzić wystarczający kapitał własny, by podczas kryzysu móc zamortyzować straty. Przytaczając pojęcie rezerw antycyklicznych, warto wiedzieć, że wskaźnik rezerwy antycyklicznej tworzy się badając m.in. odchylenie wskaźnika kredytów (zadłużenie prywatnego sektora niefinansowego) do produktu krajowego brutto od długoterminowego trendu (tzw. luka kredytowa). Bada się również zagrożenia związane z nadmierną akcją kredytową, a także zmienne odzwierciedlające m.in. dynamikę akcji kredytowej, ceny na rynku mieszkaniowym i wycenę ryzyka. Rezerwa antycykliczna jest instrumentem o charakterze buforu kapitałowego. Narzędzia makrostrożnościowe są zaprojektowane w celu przeciwdziałania ryzku o charakterze systemowym na terenie danego kraju. Natomiast rezerwa zabezpieczająca jest wymagana od każdego banku. Musi składać się z kapitału najwyższej jakości i wynika z ekspozycji banku na ryzyko. Służy ochronie kapitału banku. W trakcie trwania kryzysu banki nie widziały zapotrzebowania na uruchomienie swoich buforów kapitałowych. Popyt na pożyczki zwykle spada w czasie spowolnienia, gdy klienci wchodzą w tryb przetrwania i wycofują się z inwestycji. Osoby potrzebujące gotówki zwracają się w pierwszej kolejności do pożyczek rządowych i innych instrumentów awaryjnych. Utrudnia to bankom rozszerzanie akcji kredytowej.
Kredyt gotówkowy w czasie pandemii koronawirusa cieszy się znacznie mniejszą popularnością niż miało to miejsce jeszcze przed wybuchem pandemii. Kredytobiorcy sięgają obecnie po mniejsze sumy - widać także rosnące zainteresowanie zakupami na raty. Niektórzy szukają wszelakich sposobów, aby zachęcić do większego wykorzystania buforów. Jednym z ograniczeń, które mogły spowodować to, że banki nie wykorzystywały rezerw w trakcie trwania kryzysu koronawirusa było to, że przepisy europejskie zabraniają bankom dokonywania płatności na rzecz akcjonariuszy i kadry kierowniczej wyższego szczebla, jeśli ich współczynniki kapitałowe obniżą się poniżej określonego poziomu. Z raportu, który został wykonany w październiku przez Parlament Europejski zaleca się zwiększenie maksymalnego poziomu buforu antycyklicznego z 2,5% do 4%.
W Polsce w 2020 r. Komitet Stabilności Finansowej podjął uchwałę ws. rekomendacji skierowanej do ministra finansów, dotyczącej utrzymania w czwartym kwartale 2020 r. wskaźnika rezerwy antycyklicznej na poziomie 0%. KSF ocenił, że za główne źródło ryzyka wynika z obniżonej zyskowność banków, na którą wpływają potencjalne straty kredytowe, jakie mogą odnotować banki w związku ze skutkami pandemii COVID-19.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz