niedziela, 17 stycznia 2021

Redukcja płynności w 2020 na rynku finansowym

Studenci ATH proponują:

Na obniżenie płynności miał wpływ szereg czynników, zakaz podróżowania,  brak zdolności bilansowej banków, rozłam między amerykańskimi obligacjami skarbowymi a kontraktami futures oraz prozaiczna decyzja o przejściu na pracę zdalną. W sytuacji pandemii wielu pracodawców umożliwiło a wręcz promuje tzw. home office, aby chronić swoje firmy przed rozprzestrzeniającym się koronawirusem. Większe przedsiębiorstwa podzieliły swoich pracowników, pozostawiając niektórych fizycznie w miejscu pracy, podczas gdy inni pracują z domu. Zdaniem handlowców ten trend wzmacnia niską płynność i szersze spready, eksperci porównali złą sytuację w handlu do „wielkiego kryzysu finansowego” oraz do okoliczności gdy Grecja szukała „wyjścia z euro”. Stratedzy ds. stóp procentowych z JP Morgan powiązali wpływ pracy zdalnej z szeregiem nietypowych aktywności rynkowych. Między innymi transakcje typu „fly-to-safe” początkowo obniżyły stopy, kiedy natomiast osiągnięto stabilność  nowe pozycje zajęły spekulacyjne fundusze hedgingowe.  Trudność w znalezieniu wewnętrznych offsetów doprowadziła do agresywnego wykorzystania rynku brokerskiego, dealerzy byli bardziej niż zwykle skłonni do akceptacji spreadu kupna/sprzedaży w celu zabezpieczenia. Odnotowano wzrost spreadu na kontraktach terminowych na stopy procentowe, działalność była słaba z niską płynnością. W związku z tą sytuacją trader nie był w stanie zrealizować pełnej kwoty, którą chciał wykonać w danym dniu. W handlu zysk zwraca się, gdy ceny są porównywalne. Jednak fala wyprzedaży amerykańskich obligacji skarbowych spowodowała, że stało się odwrotnie, w pierwszych dniach marca handel zanotował 20% stratę wartości rynkowej. Inwestorzy zaczęli gwałtownie upłynniać amerykańskie obligacje skarbowe poszukując gotówki, jednak niska ilość kupujących spowodowała gwałtowny wzrost cen. Konieczna była interwencja amerykańskiej Rezerwy Federalnej, obiecano zakup co najmniej 500 miliardów dolarów amerykańskich obligacji skarbowych w celu ustabilizowania rynku. Przywrócono stabilizację na rynkach, ale w rezultacie w roku 2021 może nastąpić większa kontrola funduszy hedgingowych i innych niebankowych podmiotów finansowych. Obligacje skarbowe i kontrakty terminowe są ważnymi źródłami wyceny i rynkami zabezpieczającymi dla swapów, jedynie szybka reakcja ze strony sektora oficjalnego opanowała stres skarbowy, który skutkował spadkiem płynność swapów.  Fundusze hedgingowe zapewniają płynności w okresach niskiej zmienności, zaprzestanie działania w okresach napięcia na rynkach mogłoby spotęgować wymuszoną dynamikę sprzedaży. Ale fundusze hedgingowe to tylko część układanki. Ustabilizowanie handlu na rynkach kasowych i instrumentów pochodnych oraz działalności funduszy hedgingowych z banków, giełd i izb rozliczeniowych to przykład wyzwań stojących przed organami regulacyjnymi. Po kryzysie finansowym w 2008 r. nałożono ograniczenia na wysokość dźwigni finansowej, jaką banki mogą stosować, fundusze hedgingowe wartości względnej i fundusze parytetu ryzyka, które są od 30 do 50 razy lewarowane. To również spowodowało problemy z płynnością w marcu 2020 r..  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz