W pierwszym kwartale trzy amerykańskie banki - Bank of America, Goldman Sachs i JP Morgan, po szoku koronawirusa odnotowały łączne straty FVA (Funding Valuation Adjustment) w wysokości prawie 2 miliardów dolarów. Straty ujawnione przez banki spowodowane Covid-19 nie pochodziły z ich operacji kredytowych lub handlowych, ale z korekt wyceny instrumentów pochodnych lub XVA (X-Value Adjustment - „korekt wyceny”). FVA odzwierciedla koszty i korzyści, które powstają, gdy niezabezpieczone instrumenty pochodne są zabezpieczane rozliczonymi transakcjami. Europejskie banki również borykały się z opłatami z tytułu CVA (Credit Valuation Adjustment), które w niektórych firmach stanowiły większość aktywów ważonych ryzykiem rynkowym. Było to związane z faktem, iż zabezpieczenia walutowe i stopy procentowe powiązane z CVA wliczają się do rynkowych aktywów ważonych ryzykiem zgodnie z europejskimi przepisami dotyczącymi kapitału. Dealerzy bezskutecznie wzywali do zwolnienia ich z kapitału wraz z zabezpieczeniami kredytowymi, zgodnie z innymi przepisami. Planowane przyjęcie SA-CCR (Standardized Approach for Counterparty Credit Risk) w zamian za CEM (Customer Experience Management) może pobudzić szersze rozliczanie swapów walutowych i kontraktów terminowych typu forward może obniżyć ekspozycje wskaźnika dźwigni nawet o 90%. W USA Rezerwa Federalna już udzieliła bankom pozwolenia na stosowanie SA-CCR na długo przed obowiązkową datą rozpoczęcia 1 stycznia 2022 roku. Z kolei w Europie SA-CCR nie będzie używany do obliczania wskaźnika dźwigni banków, dopóki aktualizacja unijnych przepisów bankowych, zwana drugim rozporządzeniem w sprawie wymogów kapitałowych, nie wejdzie w życie w czerwcu 2021 r.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz