Gwałtowny wzrost kosztów materiałów i komponentów niezbędnych do produkcji mebli niewątpliwie sprawił, że wiele, jeśli nie wszystkie firmy musiały zmienić dotychczasowe modele biznesowe, bowiem czasy z przed pandemii już nie wrócą i jest to pewne. Ale czy jest się czym martwić? Być może nowe modele biznesowe sprawią, że branża ta się nie zatrzyma. Producenci wskazują, że jeszcze przed pandemią (2019) skupiali się na cięciu kosztów produkcji, a już w 2021 roku skupiają się na funkcjonalności maszyn, z naciskiem na politykę „zero waste”. Inwestycje w rozwiązania eco sprawią, że przedsiębiorcy nadążają za współczesnym światem. Polski rynek meblarski notuje roczną sprzedaż zagraniczną na poziomie 12,5 mld dolarów. Podczas pandemii surowce do produkcji mebli poszybowały często w górę nawet o 200-300 %, jednak to nie spowolniło branży. Do tego dochodzą ceny frachtu, które z 2 tys. dolarów – kwiecień 2020, skoczyły do 18000 dolarów za kontener. Sytuacja finansowa wielu firm ma się dobrze, a nawet w czasie pandemii się poprawiła. przedsiębiorcy znajdujący się w ciężkich sytuacjach szukają oszczędności i w sposób przemyślany wydają pieniądze, a gospodarka 4.0 staje się faktem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz